Biskup Rakoczy ukarany przez Watykan. Ofiara księdza pedofila: Potwierdzenie zepsucia moralnego

- Decyzja Watykanu oznacza totalny upadek wizerunku i szacunku, jakim był darzony biskup Rakoczy. Pamiętajmy, że to przyjaciel samego świętego Jana Pawła II i kardynała Stanisława Dziwisza, wielokrotny pracownik sekcji polskiej w Watykanie, osoba darzona do tej pory wielką estymą. Mit ten definitywnie upadł - mówi w Gazeta.pl Janusz Szymik, ofiara księdza Jana Wodniaka.

Ksiądz Jan Wodniak w latach 80. miał wykorzystać seksualnie Janusza Szymika kilkaset razy. W 1993 roku Szymik po raz pierwszy opowiedział o tym biskupowi Tadeuszowi Rakoczemu, który kierował wtedy diecezją bielsko-żywiecką. Ponownie zrobił to w 2007 roku, ale bp Rakoczy nie reagował na docierające do niego sygnały. W piątek archidiecezja krakowska poinformowała o karze nałożonej na duchownego przez Stolicę Apostolską. 

Zobacz wideo Apel o. Gużyńskiego do kard. Dziwisza: Powiedz prawdę, przestań kombinować

"Skłania do refleksji, czy episkopat nie powinien podać się do dymisji"

- Dla mnie to potwierdzenie zepsucia moralnego, jakie przez dekady towarzyszyło członkom episkopatu. Biskup Tadeusz Rakoczy to kolejny z hierarchów, który jest winny wieloletniego tuszowania przypadków pedofilii w swoich szeregach. To skłania do refleksji, czy ten episkopat, w mojej ocenie skarżony tuszowaniem pedofilii, nie powinien w całości podać się do dymisji - komentuje w Gazeta.pl Janusz Szymik.

- Kara jest symboliczna, ale po tylu latach walki sprawiedliwości wreszcie stało się zadość. Skazanie biskupa Rakoczego na kary przewidziane w kodeksie prawa kanonicznego świadczy o tym, że Stolica Apostolska podziela moje zarzuty. Jaka ta kary jest - to już inna kwestia, surowszej się nie spodziewałem. Decyzja Watykanu oznacza też totalny upadek wizerunku i szacunku, jakim był darzony biskup Rakoczy. Pamiętajmy, że to przyjaciel samego świętego Jana Pawła II i kardynała Stanisława Dziwisza, wielokrotny pracownik sekcji polskiej w Watykanie, osoba darzona do tej pory wielką estymą. Mit ten definitywnie upadł - mówi Szymik. 

Biskupi / zdjęcie ilustracyjneTajne i traumatyzujące postępowania kościelne. "Pytano o mój homoseksualizm"

Ofiara ks. Wodniaka oczekuje teraz na ruch ze strony świeckich instytucji. - Uważam, że teraz zareagować muszą władze państwowe, które przyznawały mu ordery, uczelnie, które nadawały mu tytuły doktora honoris causa czy samorządy, które nadawały mu honorowe obywatelstwa. Czy człowiek, który okazał się niegodziwcem, może cieszyć się w dalszym ciągu tymi tytułami? - pyta Szymik. 

Watykan ukarał biskupa Tadeusza Rakoczego

"Działając na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i motu proprio papieża Franciszka Vos estis lux mundi, Stolica Apostolska - w następstwie formalnych zgłoszeń - przeprowadziła postępowanie dotyczące sygnalizowanych zaniedbań bp. Tadeusza Rakoczego w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich" - czytamy w piątkowym komunikacie archidiecezji krakowskiej zamieszczonym na stronie internetowej.

Biskup Tadeusz Rakoczy po przeprowadzonym dochodzeniu decyzją Stolicy Apostolskiej został ukarany za swoje zaniedbania. Podjęto wobec niego następujące decyzje:

  • zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek celebracjach lub spotkaniach publicznych;
  • nakaz prowadzenia życia w duchu pokuty i modlitwy;
  • zakaz uczestniczenia w zebraniach plenarnych Konferencji Episkopatu Polski;
  • wpłacenie z prywatnych środków odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji Świętego Józefa powołanej przez Konferencje Episkopatu Polski, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.
Więcej o: