Zależna od Zbigniewa Ziobry szkoła chce wprowadzić studia prawnicze "w duchu etyki chrześcijańskiej"

Szkoła Wyższa Wymiaru Sprawiedliwości założona przez Zbigniewa Ziobrę rozszerza działalność. Oprócz przyszłych pracowników Służby Więziennej publiczna uczelnia będzie kształcić sędziów i prokuratorów oraz przyszłych pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości. Nowy kierunek SWWS już reklamują duchowni.

Jak poinformował portal OKO.press Marcin Strzelec, generał Służby Więziennej oraz Szkoły Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości, pod koniec kwietnia skierował do "czcigodnych proboszczów" listy z prośbą o reklamę nowego kierunku, który pojawił się w ofercie szkoły.

Zobacz wideo Girzyński: Chciałbym, żeby wymiar sprawiedliwości działał dobrze

"Zwracam się z uprzejmą prośbą o rozpowszechnianie informacji wśród wiernych o otwarciu kierunku ‘prawo’ w Szkole Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości poprzez na przykład wywieszenie załączonych materiałów promocyjnych w gablocie parafialnej" - czytamy w liście cytowanym przez OKO.press.

"Kierunek 'prawo' w Szkole Wyższej Wymiaru Sprawiedliwości to bezpłatne jednolite studia magisterskie kładące nacisk na zdobycie wiedzy praktycznej oraz kształcenie zgodnie z chrześcijańską etyką i poszanowaniem godności człowieka" - napisał do duchownych rektor uczelni, gen. dr Marcin Strzelec.

Promocja nowego kierunku w kościołach 

Nie wiadomo, do ilu parafii został rozesłany list. Próbował się tego dowiedzieć portal Onet.pl, który skierował pytanie w tej sprawie do rzecznika SWWS kpt. dr. Konrada Wierzbickiego. Dodatkowo dziennikarze Onetu dopytywali, jaka jest gwarancja, że jeśli zmieni się władza, to czy nowe kierownictwo resortu sprawiedliwości będzie chciało przyjmować studentów na praktyki w ministerstwie.  

"Szkoła Wyższa Wymiaru Sprawiedliwości w ramach promocji bezpłatnych studiów prawniczych wykorzystuje wszelkie dostępne kanały informacyjne. Oferta SWWS została skierowana również do innych podmiotów niż Episkopat, np. do Ochotniczych Straży Pożarnych, szkół średnich i placówek sportowych - czytamy w odpowiedzi nadesłanej przez rzecznika portalowi onet.pl. "Uczelni zależy na dotarciu z ofertą bezpłatnych, stacjonarnych studiów do młodzieży zarówno z dużych, jak i z mniejszych ośrodków. Jest to szczególne ważne w warunkach niżu demograficznego i dużej konkurencji na rynku edukacyjnym" - dodał kpt. dr Wierzbicki. 

Zbigniew ZiobroRzecznik TSUE: W Polce przestały obowiązywać gwarancje rozdziału władzy

Marcin Romanowski z Ministerstwa Sprawiedliwości zachęca kandydatów praktykami w ministerstwie 

Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, na nagraniu opublikowanym na Facebooku uczelni, zachęca przyszłych studentów do podjęcia nauki na kierunku prawo wizją pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Codzienna praca […] w całym wymiarze sprawiedliwości, to codzienna troska i świadomość pewnego obowiązku wobec obywateli […]. W dalszej perspektywie odpowiedzialność za reformę wymiaru sprawiedliwości. I w tym wszystkim ważne są kadry - mówi Romanowski. 

Wiceminister podkreśla również, że wymiarowi sprawiedliwości potrzeba pracowników z wiedzą oraz doświadczeniem "o charakterze praktycznym" i dodatkowo odpowiednim etosem zawodowym i kierowaniem się moralnością.

Szkoła Wyższa Wymiaru Sprawiedliwości otwiera nowy kierunek 

Szkoła Wyższa Kryminologii i Penitencjarystyki powstała 31 sierpnia 2018 r., a w kwietniu 2021 r. zmieniła nazwę na Szkołę Wyższą Wymiaru Sprawiedliwości. Początkowo uczelnia kształciła pracowników Służby Więziennej, jednak teraz w ofercie szkoły pojawił się nowy kierunek - prawo. Studenci mają do wyboru kształcenie w trzech specjalizacjach: sądowo-prokuratorskiej, prawniczych zawodach regulowanych oraz konsularno-legislacyjnych - to właśnie ta specjalizacja ma przygotowywać studentów do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości.

"Prowadzone przez SWWS studia prawnicze oferują studentom m.in.: praktyczny program nauczania, indywidualnych opiekunów naukowych, naukę prawniczych języków obcych, praktyki i staże, stypendia naukowe i socjalne, zakwaterowanie w akademiku oraz dostęp do podręczników on-line. Celem studiów jest kształcenie przyszłych prawników, którzy będą posiadali najwyższe kwalifikacje merytoryczne oraz odpowiednie standardy etyczne niezbędne do wykonywania zawodów prawniczych, zwłaszcza tych, które mają na celu służbę na rzecz Państwa Polskiego" - czytamy w opublikowanym na stronie szkoły komunikacie reklamującym nowy kierunek. 

Mateusz Morawiecki i Jacek SasinNieoficjalnie: NIK złoży zawiadomienia na najważniejszych urzędników w państwie

Gen. dr Marcin Strzelec, obecny rektor SWWS miał kłopoty jako wicekomendant COSS

Jak informuje onet.pl, w 2016 roku Biuro Spraw Wewnętrznych Służby Więziennej dowiedziało się, że  rektor SWWS, Marcin Strzelec, będąc zastępcą komendanta Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej, zajmował się w czasie pracy obsługą informatyczną firmy transportowej Ebrex z Kalisza, wykorzystując do tego służbowy sprzęt. Generał zrezygnował z prowadzenia firmy, jednak jakiś czas później działalność pod taką samą nazwą założyła jego żona (również pracowniczka Służby Więziennej). Choć Strzelec otrzymał za to naganę od dyrektora generalnego Służby Więziennej, została ona anulowana przez Patryka Jakiego z PiS, wówczas odpowiedzialnego za więziennictwo w MS. Patryk Jaki wyjaśniał, że Strzelec "wykonywał co prawda działalność pozasłużbową, ale była ona nakierowana w swej istocie głównie na cele naukowe" i w tych właśnie celach łączył się za pośrednictwem służbowego komputera z firmą Ebrex. Jaki tak tłumaczył cofnięcie nagany, choć Strzelec wcześniej przyznał się do prowadzenia działalności zarobkowej na rzecz tej firmy.

Z kolei w 2017 roku funkcjonariuszka Służby Więziennej poskarżyła się, że gen. dr Marcin Strzelec molestował ją seksualnie. Wszczęto w tej sprawie dwa postępowania, jedno było prowadzone przez Biuro Spraw Wewnętrznych, a drugie przez komisję ds. relacji w środowisku służby i pracy w COSSW. Mężczyzna zaprzeczał zarzutom i nie przyznał się do winy, więc w obu instytucjach uznano, że jest to "słowo przeciwko słowu". Sugerowano wprawdzie kobiecie, aby poszła z tą sprawą do sądu, ale ona bała się, że przysporzy jej to więcej problemów. 

Marcin Strzelec funkcję rektora SWWS pełni od 2019 roku.

Dyskryminowani przez Marcina Strzelca, wygrali przed sądem

We wrześniu 2019 roku Sąd Okręgowy w Kaliszu uznał, że oddelegowanie przez Marcina Strzelca czterech pracowników Centralnego Ośrodka Szkolenia Służby Więziennej (COSSW) w Kaliszu do odległych jednostek było przejawem dyskryminacji. Sędzia dodał także, że "żadna z odległych jednostek, do której skierowano funkcjonariuszy, nie wymagała skierowania do niej dodatkowych kadr w trybie nadzwyczajnym". W uzasadnieniu napisano również, że przeniesienie pracowników miało być odwetem za sygnalizowanie przez nich "nieprawidłowości w służbie, jakich mieli się dopuszczać inni funkcjonariusze, w szczególności zaś Marcin Strzelec". Pracownicy byli delegowani do jednostek położonych o około od 100 do ponad 300 km od Kalisza, mimo że część z nich miała trudną sytuację rodzinną.

Sąd nakazał również wypłatę odszkodowań pracownikom za przeniesienia. 

Więcej o: