Kontrowersyjne kazanie podczas komunii. Ksiądz mówił, że rodzice mają prawo "dawać klapsy"

- Mama, tata mają prawo dać klapsa, żeby człowiek otrzeźwiał - mówił podczas kazania do dzieci ksiądz ze Śląska. - A jak rodzice krzyczą i dostaniecie klapsa, to się z tego spowiadacie. (...) Za darmo nie dostaniecie - podkreślał duchowny.
Zobacz wideo „Co łaska” za tuszowanie pedofilii? O. Gużyński: To rzecz bardzo niestosowna

W sieci pojawiło się nagranie z uroczystości komunii, która odbyła się w niedzielę w parafii św. Jerzego w Czerwionce-Leszczynach, w dzielnicy Dębieńsko na Śląsku. Podczas mszy ksiądz mówił dzieciom o tym, że rodzice mogą na nie krzyczeć i dawać im klapsy.

- Mogą rodzice po was krzyczeć? Tak. Jak nie jesteście posłuszni, to muszą, bo owieczka się zgubi i co się stanie? Co się może stać z owieczką, która się zgubi, bo nie słuchała? - zapytał jedno z dzieci, które odpowiedziało, że "wilk ją zje". - Lis albo wilk, albo nogę złamie. Dlatego rodzice mają prawo. A jak tego szczekania owieczka nie posłucha, to co się stanie? - zapytał po raz kolejny ksiądz. Jedno z dzieci odpowiedziało, że w takiej sytuacji pies pasterski, który pilnuje owieczki, ugryzie ją. - Może ugryźć i tak jest z mamą i tatą. Mama, tata was nie gryzie, nie? Ale może dać klapsa. (...) Mama, tata mają prawo dać klapsa, żeby człowiek otrzeźwiał - stwierdził duchowny. Dodał, że niektórzy rodzice, wierzą, że "do niektórych dochodzi się przez mózg", a do innych "przez inną część ciała".

 

Jezuita: Rodzice nie mają prawa 'dawać klapsa'

- A jak rodzice krzyczą i dostaniecie klapsa, to się z tego spowiadacie. Mama na mnie krzyczała, bo byłam niegrzeczna, dostałam klapsa. Za darmo nie dostaniecie. A rodziców musicie słuchać, bo są kimś wyjątkowym - podkreślił ksiądz.

Kontrowersyjne kazanie księdza skomentował jezuita Grzegorz Kramer. "Nie, rodzice nie mają prawa: krzyczeć na dzieci. Nikt nie ma prawa krzyczeć na dziecko i drugiego człowieka. Nie mają do tego prawa rodzice, wychowawcy i księża. Nie, rodzice nie mają prawa 'dawać klapsa'" - napisał na Twitterze.

Więcej o: