Kard. Dziwisz broni Jana Pawła II i siebie przed zarzutami o tuszowanie skandali pedofilskich w Kościele

Kardynał Stanisław Dziwisz stanął w obronie Jana Pawła II. Duchowny twierdzi, że obarczanie nieżyjącego papieża odpowiedzialnością za sprawy nadużyć seksualnych w Kościele to manipulacje. - Widzę, że ta Polska jest inna niż ta, którą była kilkadziesiąt lat temu. Wtedy, wszyscy go podziwiali, nikt nie negował, że Jan Paweł II to najwybitniejszy Polak w historii naszego narodu - mówił.

2020 rok zdecydowanie nie był dobrym czasem dla Kościoła katolickiego. W listopadzie opublikowany został m.in. dokument TVN24 "Don Stanislao", w którym zarzucono kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi tuszowanie przypadków molestowania seksualnego. Dużym ciosem dla polskiego Kościoła był również watykański raport dot. byłego kardynała Theodore'a McCarricka, z którego wynika, że Jan Paweł II miał wiedzieć o tym, że wykorzystywał seksualnie małoletnich. Papież podobno wierzył jednak w jego niewinność. 

Zobacz wideo Apel o. Gużyńskiego do kard. Dziwisza: Powiedz prawdę, przestań kombinować

Kard. Stanisław Dziwisz o zarzutach wobec Jana Pawła II

W rozmowie z portalem polskatimes.pl kardynał Dziwisz stwierdził, że doniesienia o aferach pedofilskich są bardzo "bolesnymi sprawami" dla Kościoła na całym świecie. Zapewniał, że wszystkie tego typu przypadki powinno się wyjaśnić, a winnych ukarać. Jednocześnie zaznaczył, że "przy tej okazji krzywdzi się, niesprawiedliwie osądzając niewinnych". 

- Atakuje się Ojca Świętego Jana Pawła II. A to wszakże papież Polak pierwszy powiedział "zero tolerancji" dla pedofilii w Kościele. Potem kontynuował ten kierunek Benedykt XVI i teraz papież Franciszek, ale porządkowanie tych spraw w Kościele, ustanowienie norm dyscyplinarnych w stosunku do duchownych i świeckich podejrzanych o te czyny, to dzieło Jana Pawła II - mówił Dziwisz. 

Kardynał Stanisław DziwiszDruga część reportażu o kard. Dziwiszu. "Ma trzy możliwości"

- Próby obarczania świętego Jana Pawła II odpowiedzialnością za tragedię osób, które były ofiarami nadużyć seksualnych duchownych, są insynuacją i manipulacją. To właśnie papież z Polski rozpoczął walkę ze sprawcami tych gorszących czynów. To Jan Paweł II już w 1993 r. wskazywał biskupom z USA, że w przypadku przestępstw seksualnych, kanoniczne kary, włącznie z wydaleniem z kapłaństwa, są konieczne i w pełni uzasadnione. Dodawał, że powinny one podkreślać wagę krzywdy i wyrządzonego zła - kontynuował. 

Były metropolita krakowski przypomniał także, że Jan Paweł II w 2001 roku ogłosił dokument, na mocy którego wszystkie przypadki nadużyć seksualnych duchownych miały być przekazywane do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary. 

- Mogę tylko ubolewać, że w czasie, gdy polski papież wciąż jest honorowany na świecie, ostatnio na Słowacji, gdzie nadano mu tytuł honorowego obywatela Bratysławy, w swojej ojczyźnie jest atakowany. Cóż, widzę, że ta Polska jest inna niż ta, którą była kilkadziesiąt lat temu. Wtedy, wszyscy go podziwiali, nikt nie negował, że Jan Paweł II to najwybitniejszy Polak w historii naszego narodu - mówił Dziwisz

Kardynał Dziwisz: Nie było żadnej blokady informacji

Duchowny odniósł się także do zarzutów dotyczących tego, iż miał nie przekazywać Janowi Pawłowi II wszystkich informacji w sprawach dotyczących nadużyć seksualnych duchownych. Mowa o doniesieniach z materiału "Don Stanislao" TVN24, który ustalił, że kardynał Dziwisz był zaangażowany w ukrywanie zarówno polskich, jak i światowych skandali pedofilskich. Chodzi m.in. o sprawę molestowania w Legionie Chrystusa czy sprawę kardynała Theodore'a McCarricka. 

Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas procesji ku czci św. Stanisława z Wawelu na Skałkę. Kraków, 8 maja 2016Prymas Polski o kardynale Dziwiszu: Komisja powinna powstać jak najszybciej

- Powtórzę to, co już raz powiedziałem. Wszystko, co dotyczyło Kościoła i było adresowane do papieża, staraliśmy się mu przekazać. Sprawy Kościoła Ojciec Święty omawiał z osobami do tego powołanymi, a nie z prywatnymi sekretarzami. W związku z tym pragnę z całą mocą podkreślić, że nie było żadnych rzekomych 'filtrów', żadnej blokady informacji, która miała dotrzeć do papieża i o której miał prawo wiedzieć - twierdził duchowny. 

Tłumaczył, że instytucją, która współpracowała z papieżem bezpośrednio do załatwiania wszystkich spraw, był Sekretariat Stanu, a jeśli ktoś zarzuca im jakiekolwiek zaniedbania, "to nie zna pracy w Stolicy Apostolskiej". - Wszystkie sprawy, które dochodziły do papieża, bezpośrednio zostały potem przez Ojca Świętego skierowane do odpowiednich urzędów do załatwienia. Nic się nie ukrywało - zapewniał. 

Jarosław Gowin o oskarżeniach wobec kard. Stanisława Dziwisza 

Niedługo po publikacji reportażu "Don Stanislao" sprawę oskarżeń wobec kardynała Dziwisza skomentował m.in. wicepremier oraz minister rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin, który nie wykazał zaskoczenia zarzutami. 

- To bardzo smutna sprawa. Ale nie jestem zaskoczony. Jak pan być może pamięta, wraz z grupą poznańskich księży i świeckich doprowadziłem do odwołania abp. Juliusza Paetza. Z informacjami o tym, co działo się w Poznaniu, próbowaliśmy dotrzeć do Jana Pawła II. Długo jednak natrafialiśmy na mur w osobie jego sekretarza. Przebić udało się to dopiero osobistej przyjaciółce Papieża, dr Wandzie Półtawskiej - mówił "Super Expressowi" lider Porozumienia. Podkreślił, że rola kardynała w tuszowaniu afer seksualnych powinna zostać rzetelnie wyjaśniona. 

Więcej o: