Pielęgniarki odejdą od łóżek? Będzie "rozmowa ostatniej szansy". "Nie uwierzymy już żadnemu rządowi"

Znany jest już termin decydujących rozmów pielęgniarek i ministra zdrowia. Jak ogłoszono w komunikacie, zostały zaplanowane na poniedziałek na 15:00.

W czwartek 13 maja odbyło się nadzwyczajne posiedzenie zarządu krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jego tematem było ustalenie planu kolejnych działań pielęgniarek związanych z prowadzeniem sporów zbiorowych i protestów lokalnych oraz krajowych.

W zebraniu brali udział minister zdrowia Adam Niedzielski i wiceminister Maciej Miłkowski. Rozmowa nie przyniosła oczekiwanych przez OZZPiP rezultatów. Jak podano w komunikacie podsumowującym posiedzenie - ministrowie nie przyjęli postulatów pielęgniarek.

"Ministrowie wykazali się zaskakującym niezrozumieniem sytuacji zawodowej pielęgniarek i położnych i w swoich wystąpieniach twierdzili, że oczekują od Związku rezygnacji z dotychczas zgłoszonych postulatów i stanowisk związanych z poprawą warunków pracy i płacy pielęgniarek i położnych. Wywołało to oburzenie i dezaprobatę strony związkowej" - czytamy w komunikacie zarządu, sporządzonym przez Krystynę Ptok, przewodniczącą OZZPiP.

Protest pielęgniarek w Warszawie. Walczą o 'godziwą płacę po wartościowaniu, a nie po uważaniu'Protesty pielęgniarek w Warszawie. Walczą o "godziwą płacę po wartościowaniu"

Zarząd podkreślił również, że pandemia COVID-19 uwidoczniła "dramatyczną sytuację ich środowiska", w związku z czym pielęgniarki nie zrezygnują z dalszej walki o poprawę warunków swojej pracy.

Obie strony spotkają się na rozmowach "ostatniej szansy" w poniedziałek 17 maja. OZZPiP oczekuje, że wówczas minister zdrowia zaproponuje pielęgniarkom ostateczne rozwiązania.

Zbigniew ZiobroZabójstwo trzylatki z Poznania. Ziobro polecił zmianę zarzutu na surowszy

Czy pielęgniarki rozpoczną strajk?

- To, co rząd nam proponuje, dając ustawę o minimalnym wynagrodzeniu ze stwierdzeniem: przyjmijmy tę ustawę, zaraz usiądziemy do poprawy i będziemy dalej negocjować... Nie wierzymy i już nie uwierzymy żadnemu rządowi w takie obietnice - mówiła w RMF FM Bernarda Machniak, przewodnicząca Regionu Lubelskiego OZZPiP.

- Do strajku jest droga daleka. Na razie jesteśmy w sporach zbiorowych - mówiła Machniak. - Sytuacja jest dynamiczna, wymaga przedyskutowania, przygotowania - dodała. - Pacjent jest najważniejszy. W imieniu pacjentów też walczymy. (...) Jeśli będzie taka konieczność, odejdziemy od łóżek pacjentów - podkreśliła.

Zobacz wideo NIK skontrolował organizację wyborów korespondencyjnych. "Nawet sytuacje nadzwyczajne nie mogą stanowić powodu do odstąpienia od zasady praworządności"
Więcej o: