Dolnośląskie. Śmierć 3-letniej Hani z Kłodzka. Kurator sądowa stanie przed sądem

Kurator sądowej prokuratura postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków wynikających ze sprawowania nadzoru nad rodziną 3-letniej Hani z Kłodzka, która zmarła w lutym w wyniku pobicia. Kobieta twierdzi, że rzetelnie pełniła nadzór kuratorski.

Wcześniej prokuratura postawiła matce dziewczynki oraz jej konkubentowi zarzuty znęcanie się nad Hanią i doprowadzenie do jej śmierci.

Kurator sądowej postawiono zarzut niedopełnienia obowiązków wynikających ze sprawowania nadzoru nad rodziną trzylatki.

"Nie prowadziła właściwej kontroli środowiska rodzinnego, nie podejmowała współpracy ze szkołą czy przedszkolem, nie uzyskiwała koniecznych danych dotyczących funkcjonowania rodziny z instytucji oraz od osób bliskich dla matki Hani" - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Tomasz Orepuk, cytowany przez RMF FM na podstawie informacji PAP.

Prokuratura zarzuca jej również bagatelizowanie śladów pobicia widocznych na ciele dziewczynki. Kurator o awanturach w domu Hani miała wiedzieć już od początku 2018 roku. Kobieta nie podjęła żadnych czynności poza rozmową z opiekunami dziecka. Nie powiadomiła też organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przez nich przestępstwa.

Pomorskie. Nieoficjalnie: Mogło chodzić o okupPomorskie. Rozpoznajesz tego mężczyznę? Próbował porwać 11-latkę. Dla okupu

Prokurator zaznaczył, że podejrzana nie raportowała "wszystkich istotnych danych dotyczących funkcjonowania rodziny objętej nadzorem". "Podała w nich także nieprawdę co do wykonywanych czynności" - dodał.

Kobieta nie przyznała się do stawianych jej zarzutów. Oceniła swój nadzór kuratorski nad rodziną Hani jako "prawidłowy" i "rzetelny". Podejrzana została zawieszona w obowiązkach zawodowych kuratora sądowego. Zastosowano też wobec niej poręczenie majątkowe. Grozi jej do pięciu lat więzienia.

Kłodzko. Trzyletnia Hania była bita niemal codziennie

Trzylatka zmarła pod koniec lutego. Początkowo matka dziewczynki zeznała, że polewała ją lodowatą wodą, by ukarać Hanię za to, że zsikała się do łóżka. Podczas polewania miała zasłabnąć. Sekcja zwłok wykazała jednak, że dziecko zmarło w wyniku wielonarządowych obrażeń jamy brzusznej. Jak ustaliła prokuratura, konkubent matki Hani miał kopnąć dziewczynkę w brzuch.

Ledno. Policja nie bierze pod uwagę porwaniaLedno. Nocne poszukiwania chłopców bez efektów. Różne scenariusze, co się stało

Wyniki śledztwa ujawniły też, że dziewczynka każdego dnia doświadczała przemocy fizycznej ze strony matki i jej konkubenta. "Podejrzani zadawali dziecku ciosy po plecach i po rękach, często polewali dziewczynkę lodowatą wodą" - podano.

Matka Hani i jej konkubent staną przed sądem pod zarzutem znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dzieckiem oraz jego zamordowania.

Zobacz wideo 2,5 mln paczek wartych prawie 37 mln zł. Rekordowy przemyt papierosów ujawniony przez podlaskie służby
Więcej o: