Warszawa. Postawił na audi a7 cztery 15-kilogramowe pachołki. "Dla żartu". Grozi mu 5 lat więzienia

Warszawska policja zatrzymała 53-letniego mężczyznę, który, jak wyjaśnił, dla zabawy umieścił cztery ciężkie pachołki na jednym z zaparkowanych samochodów. Sprawca został zatrzymany przez policję. Za ten "żart" grozi mu do 5 lat więzienia.

Do tego zdarzenia doszło na jednym z osiedli na warszawskim Ursynowie. Jak poinformowała w poniedziałek Komenda Rejonowa Policji Warszawa II, poszkodowany późnym wieczorem przyjechał audi a7 w krótkie odwiedziny do znajomego. Kwadrans jego nieobecności wystarczył, by przy aucie znalazł się ktoś, kto wpadł na wątpliwej jakości pomysł i postanowił go natychmiast zrealizować.

"Pojazd zaparkował w pobliżu wiaty śmietnikowej. Zostawił go na około 15 minut. Kiedy wrócił, zobaczył, że na przedniej masce, na dachu oraz na tylnej klapie bagażnika stoją 4 masywne pachołki drogowe. Jeden ważył około 15 kilogramów" - poinformował podkom. Robert Koniuszy z Komendy Stołecznej Policji.

Ładowarka5-latka zginęła pod kołami ładowarki. Ojciec wiózł ją w łyżce maszyny

Straty wyceniono na blisko 5 tysięcy złotych

Pachołki postawione na samochodzie pozostawiły widoczne zarysowania lakieru i wgniecenia w karoserii. Policję o całym zajściu powiadomił pokrzywdzony. Straty zostały wycenione na niemal 5 tys. złotych. Funkcjonariuszom w ciągu czterech dni udało się ustalić, kto jest winny zniszczenia pojazdu.

Prof. Krzysztof Simon tłumaczy się z udziału w reklamie maseczek (na zdjęciu prof. Simon)Prof. Simon o swoim udziale w reklamie maseczek: "Dlaczego nie mam zarabiać?"

"53-latek tłumaczył się, iż był przekonany, że samochód, na którym ustawił pachołki, był jego kolegi. Zrobił to dla żartu. Nie miał zamiaru nikomu celowo uszkadzać auta" - poinformował o linii obrony dowcipnisia podkom. Koniuszy.

Mężczyzna został zatrzymany. Ze swojego oryginalnego poczucia humoru i zachowania będzie musiał tłumaczyć się przed sądem. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

Zobacz wideo Nie zatrzymujesz się przed przejazdem kolejowym? Policja może to wyśledzić z drona
Więcej o: