LGBTQ widnieje w policyjnym podręczniku jako patologia społeczna. RPO interweniuje

Rzecznik Praw Obywatelskich poinformował o interwencji w sprawie podręcznika dla policjantów, wydanego przez jednostkę z Legionowa, w którym "zjawisko transpłciowości" i "społeczności LGBTQ" opisane są w kontekście patologii społecznej. RPO przypomina, że orientacja seksualna i tożsamość płciowa to integralne części godności i człowieczeństwa każdej istoty ludzkiej. A obowiązkiem władz publicznych jest uszanowanie tożsamości płciowej i powstrzymywanie się od jakiejkolwiek dyskryminacji na tym tle.

W sprawie tej zainterweniował już Adam Bodnar. Rzecznik Praw Obywatelskich napisał list do komendantki Centrum Szkolenia Policji insp. Anny Rosół. RPO podał w nim swoje wątpliwości na temat podręcznika  "Patologie społeczne - wybrane zagadnienia" wydanego w Legionowie w 2020 roku jako materiał dydaktyczny.

Zobacz wideo Uzgodnienie płci w Polsce. Bodnar: Politycy mają wyrzut sumienia

Adam Bodnar interweniuje w sprawie podręcznika dla policjantów. LGBT wymienione jako patologia społeczna

W podręczniku dla policjantów zawarta jest charakterystyka patologii społecznych, w tym opisy zjawisk uznanych za ich przejaw, m.in. narkomanię, prostytucję, sekty czy żebractwo. Niepokój Rzecznika Praw Obywatelskich wzbudziło umieszczenie w gronie tych zjawisk transpłciowości.

"Kontekst podręcznika wskazuje, że zarówno to, jak również 'społeczność LGBTQ' (do której autor zalicza 'reprezentantów Gender Fluid') są rozpatrywane w pejoratywnym kontekście patologii. Taki sposób opisu transpłciowości może prowadzić do powstania czy utrwalenia negatywnych stereotypów" - pisze Adam Bodnar.

Rzecznik przypomina, że osoby transpłciowe nie są subkulturą ani nie można traktować ich jako zjawiska "mody". Transpłciowość nie jest efektem swobodnego wyboru człowieka, tylko cechą osobistą. Przypomniał, że transpłciowość nie jest chorobą ani zaburzeniem i zgodnie z naukami medycznymi jest to jedna z postaci tożsamości płciowej. Między innymi z tych powodów nie można traktować jej jako "patologii społecznej".

Marsz Równości w Poznaniu. Zdjęcie ilustracyjneGrunwald. Wójt wysłał list do premiera, że dwie radne są matkami lesbijek

"Podręcznik nie uwzględnia tego kontekstu. Nie zawiera żadnego dodatkowego komentarza ani nie próbuje rzetelnie wyjaśnić, kim są osoby transpłciowe lub niebinarne. Pomija podstawowe kwestie medyczne i psychologiczne dotyczące transpłciowości. Zamiast tego sugeruje, że osoby transpłciowe stanowią 'patologię społeczną' nastawioną na negowanie obowiązujących norm kulturowych" - podkreśla RPO.

RPO przypomina: Tożsamość płciowa podlega ochronie prawnej

Adam Bodnar przypomina też, że orientacja seksualna i tożsamość płciowa to integralne części godności i człowieczeństwa każdej istoty ludzkiej - nie mogą być więc przyczyną dyskryminacji lub nadużyć. Tożsamość płciowa, jako dobro osobiste człowieka, podlega również ochronie prawnej. Co za tym idzie - obowiązkiem władz publicznych jest uszanowanie tożsamości płciowej i powstrzymywanie się od jakiejkolwiek dyskryminacji na tym tle.

"Art. 47 Konstytucji nakłada na władze, w tym i policję, obowiązek poszanowania życia prywatnego osób transpłciowych, w tym ich prawa do określonej tożsamości płciowej, znajdującej się pod ochroną prawną. Obowiązek ten dotyczy zwłaszcza bezpośrednich interwencji funkcjonariuszy w odniesieniu do osób transpłciowych, występujących jako osoby podejrzane, pokrzywdzone, czy też świadkowie w prowadzonych postępowaniach" - pisze Adam Bodnar.

Bart Staszewski przed sądemLubaczów. Sąd umorzył postępowanie ws. tablicy "Strefa wolna od LGBT"

Więcej o: