Delegalizacja ONR. Prokuratura otrzymała opinię instytutu, którym rządzi Żaryn, były senator PiS

Ekspertyza Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej nie daje podstaw do delegalizacji Obozu Narodowo-Radykalnego - informuje RMF FM. Na czele instytutu stoi prof. Jan Żaryn, były senator PiS, który w przeszłości bronił działalności organizacji. O opinię w sprawie ewentualnej delegalizacji ONR-u wystąpiła Prokuratura Regionalna w Krakowie. Dwie poprzednie ekspertyzy dawały podstawy do delegalizacji ONR-u.

- Nasza opinia nie daje prokuraturze argumentów do wniosku o delegalizację stowarzyszenia ONR - powiedział w rozmowie z RMF FM Jan Żaryn, dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, historyk oraz były senator Prawa i Sprawiedliwości. To już trzecia opinia, którą otrzymuje prokuratura w tej sprawie. Dwie poprzednie dawały podstawy do delegalizacji ONR-u.  

Zobacz wideo Obóz Narodowo-Radykalny. Kim są radykałowie z ONR?

Delegalizacja ONR. Opinia instytutu byłego senatora PiS nie daje podstaw do delegalizacji

Opinia przygotowana przez Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej dotyczy nie tylko wątków historycznych, ale również argumentacji podmiotów, które obecnie domagają się delegalizacji ONR-u. Według prof. Żaryna ONR został on bezprawnie zdelegalizowany przed II wojną światową.  

Racibórz. Kierowca zatrzymany do kontroli drogowej śmiertelnie postrzelił policjanta. Został ujętyRacibórz. Nowe ustalenia: 40-letni zabójca miał na sobie mundur

- Powoływanie się na fakt delegalizacji wówczas jako podstawy delegalizacji dzisiaj kolejnego ONR-u, moim zdaniem, kompromituje wnioskodawców - powiedział. 

Prof. Jan Żaryn podkreślił, że dzisiejszy ONR działa w sposób legalny i ma prawo do dalszego funkcjonowania. Według niego fakt, że komuś nie podoba się ONR, nie jest wystarczającym argumentem do jego delegalizacji. Historyk powiedział, że jego zdaniem przedwojenny ONR był chrześcijańsko-narodową organizacją, która nie miała nic wspólnego z ideologią nazistowską. 

Prof. Jan Żaryn: ONR składał się z ludzi wierzących w chrześcijańskiego Boga

Jana Żaryn jest historykiem, który specjalizuje się w historii obozu narodowego, Kościoła katolickiego w Polsce oraz dziejów emigracji politycznej po 1945 roku. Były senator PiS jest znany z wypowiedzi, w których bronił działalności przedwojennych narodowców.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Poznań. Nie żyje trzylatka ugodzona nożem przez matkę

"ONR składał się z ludzi wierzących w chrześcijańskiego Boga, a katolicyzm traktowano jako zestaw wartości wychowujących tak obywateli (Naród), jak i tworzących prawo stanowione [...] Jeśli chce się potępić ONR za jego główne idee, to trzeba by potępić wszystkich, którzy nawiązywali do programu korporacjonizmu i nacjonalizmu chrześcijańskiego, a zatem nie tylko cały obóz narodowy, ale także np. Prymasa Tysiąclecia" - pisał Jan Żaryn na swojej stronie internetowej.

Delegalizacja ONR. Wnioski składali m.in. prezydenci Warszawy

Obóz Narodowo-Radykalny został założony w 1934 roku, jednak już po trzech miesiącach został rozwiązany przez władze sanacyjne. Jego aktywiści kontynuowali jednak swoją działalność. Organizacja używała faszystowskiej symboliki, a w ramach swojego programu postulowała między innymi odebranie praw obywatelskich Żydom oraz odrzucała ustrój demokratyczny, wzywając do ustanowienia hierarchicznych rządów jednej partii. ONR został reaktywowany w latach 90. XX wieku. Od 2005 r. działa jako jedna ogólnopolska organizacja.

Od 2017 roku złożono wiele wniosków o delegalizację ONR-u. Wnioski składali m.in. Hanna Gronkiewicz-Waltz, Ryszard Petru, Rafał Trzaskowski oraz Paweł Adamowicz. Sprawą delegalizacji ONR-u zajęła się Prokuratura Okręgowa w Krakowie, na której wniosek sporządzono dwie opinie. Obie ekspertyzy dawały podstawę do delegalizacji obozu. Wtedy jednak sprawa została przeniesiona do Prokuratury Regionalnej w Krakowie, która zleciła przygotowanie trzeciej opinii. 

Przypomnijmy, że Sąd Najwyższy orzekł na początku bieżącego roku, że Obóz Narodowo-Radykalny można nazywać organizacją faszystowską. Wyrok dotyczył wpisu w sieci działacza partii Razem z Elbląga, Roberta Kolińskiego, który w 2017 r. napisał, że ONR to organizacja faszystowska, która "w jawny sposób odwołuje się do swych przedwojennych, faszystowskich, antysemickich, rasistowskich i ksenofobicznych korzeni". Działacze ONR-u zarzucali Kolińskiemu przestępstwo znieważenia, ale ostatecznie przegrali batalię sądową.