Kartuzy. Trzy miesiące aresztu dla pary prowadzącej "pseudohodowlę śmierci". Znaleziono 250 martwych psów

Właściciele pseudohodowli psów ze Starej Huty pod Kartuzami zostali aresztowani na trzy miesiące - zdecydował miejscowy sąd. O sprawie zrobiło się głośno, gdy interwencję na miejscu przeprowadziło Ogólnopolskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Na posesji odkryto 250 martwych psów. 139 zwierząt udało się uratować - wszystkie były trzymane w bardzo złych warunkach i rozmnażane dla zysku.

54-letnia kobieta i jej 56-letni mąż, którzy prowadzili nielegalną pseudohodowlę psów w Starej Hucie (powiat pomorski) usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Na ich posesji policjanci wspólnie z inspektorami OTOZ Animals wykopali 251 martwych psów. - Widok był makabryczny - opisywała cytowana przez Informacyjną Agencją Radiową prezeska organizacji, Ewa Gebert.

Zobacz wideo Uderzał psa młotkiem, a potem go zakopał. Zwierzę przeżyło, a oprawca został zatrzymany

Pomorze. Aresztowano małżeństwo, które prowadziło "pseudohodowlę śmierci". Prokuratura prowadzi śledztwo

Inspektorzy OTOZ Animals podczas interwencji uratowali z posesji 139 psów (zwierzęta dorosłe oraz szczeniaki) i jednego kota. Jak opisywaliśmy na Gazeta.pl, zwierzęta były nielegalnie hodowane dla zysku (na miejscu znaleziono "ponad setkę psów w typie ras: yorki, maltańczyki, bolończyki, buldożki, goldeny, labradory, beagle, dogi de bordeaux, owczarki niemieckie, cavaliery, chihuahua, mastiffy") i trzymane w bardzo złych warunkach. OTOZ Animals miejsce odkryte w Starej Hucie nazwało "pseudohodowlą śmierci".

Hodowcy, wykorzystując luki prawne i skrzętnie ukrywający prawdę, prowadzili swój bardzo rentowny biznesik, aż do 27 kwietnia br., kiedy to wspólnymi siłami inspektorzy OTOZ Animals z Inspekcją Weterynaryjną i kartuską Policją, centymetr po centymetrze przetrząsnęli posesję, na której znajdowała się pseudohodowla
Znaleźliśmy mnóstwo chorych zwierząt, często z brakiem dostępu do wody pitnej, a także pokaźną ilość fiolek prawdopodobnie po lekach, z których właściciele pseudohodowli nie mieli prawa korzystać. Niestety, znaleźliśmy również 123 zwłoki psiaków zakopanych w pobliskich dołach oraz drewnianych, starych altankach

-  relacjonowali inspektorzy. "Oprócz natychmiastowych pomocy lekarsko-weterynaryjnych, wszystkie psiaki wymagają odrobaczenia, odpchlenia, zabiegów pielęgnacyjnych – psiaki mają brudną skołtunioną sierść, o którą dawno nikt nie dbał. Nie spoczniemy dopóki, hodowcy nie odpowiedzą należycie przed polskim wymiarem sprawiedliwości! Prosimy o pomoc w opłaceniu leczenia i utrzymania uratowanych czworonogów" - dodali. 

Śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura. Właścicielom pseudohodowli psów grozi 5 lat więzienia.

"Brawo Sąd!! Brawo Pani Prokurator!! Brawo adwokat OTOZ Animals. Serdecznie dziękujemy wszystkim ludziom wielkiego serca za pomoc w leczeniu i utrzymaniu uratowanych psiaków" - komentuje OTOZ.

Szczegóły dotyczące interwencji oraz informacje na temat tego, jak można pomóc psom uratowanym przez fundację są dostępne na jej stronie internetowej.