W Tatrach nawet kilkanaście tysięcy turystów. Cztery interwencje TOPR w ciągu pół godziny

Do kilku wypadków wymagających interwencji ratowników TOPR doszło w sobotę w majówkę w górach. Konieczne było m.in. dotarcie do jednej osoby śmigłowcem. 1 maja w Tatry wybrało się nawet kilkanaście tysięcy osób - szacują pracownicy TPN.

Ratownicy TOPR tylko w sobotę byli wzywani cztery razy do pięciu osób w górach - podaje Polsat News.  Najpoważniejsza była sytuacja mężczyzny, który pomylił szlak i utknął na Niżnich Rysach. Nie był w stanie zejść samodzielnie, dlatego wezwał pomoc. Ratownicy TOPR dotarli na miejsce śmigłowcem i ewakuowali go.

Do kilku kolejnych wypadków doszło w Dolinie Jaworzynki, na Wiktorówkach i Sarni Skałce. Część z turystów doznało urazów kończyn.  Do czterech interwencji doszło w ciągu zaledwie pół godziny.

Jak podaje Onet, według szacunków pracowników parku na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego weszło 1 maja kilkanaście tysięcy osób. Wiele osób gromadziło się m.in. w kolejce na Kasprowy Wierch. " Sporo osób wybrało się w rejon Morskiego Oka, gdzie już około godziny 10 zabrakło miejsc parkingowych. Kilka tysięcy osób można też było spotkać w Kuźnicach" - podaje portal.

- Mamy sporo zgłoszeń o nielegalnym wynajmie kwater. Na bieżąco to sprawdzamy. Na czas długiego weekendu nasza komenda dostała wsparcie z garnizonu krakowskiego - powiedział cytowany przez "Gazetę Krakowską" asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Trudne warunki w Tatrach

W niedzielę warunki pogodowe w górach mogą być bardzo trudne. W większości kraju obowiązują ostrzeżenia pogodowe w związku z ulewami i silnym wiatrem. W górach możliwe są także opady śniegu.

W komunikacie z 1 maja Tatrzański Park Narodowy zwraca uwagę na trudne warunki, szczególnie na niektórych szalikach. Jak informują władze parku, w wyższych partiach Tatr pokrywa śnieżna jest mocno zróżnicowana w zależności od wystawy i wysokości. "Zalegający na szlakach śnieg jest w godzinach porannych twardy i zmrożony. W godzinach popołudniowych robi się mokry i grząski. Miejscami śnieg jest wytopiony do warstwy skał. Na graniach utworzyły się nawisy śnieżne" - czytamy. Widoczność jest ograniczona.

"Poruszanie się w takich warunkach wymaga doświadczenia, umiejętności oceny lokalnego zagrożenia lawinowego oraz dostosowania trasy do aktualnie panujących warunków. Posiadania sprzętu zimowego (raki, czekan, kask, lawinowe ABC) wraz z umiejętnością posługiwania się nim" - czytamy w komunikacie.

Zobacz wideo Dr Pełczyńska-Nałęcz: Epidemia smogu co roku zabiera tyle żyć, ile zabrała epidemia COVID-u
Więcej o: