Zamknięto ostatni darmowy szlak na Gubałówkę. "Wygląda to, jakby górale chcieli wydrzeć ostatni grosz"

Ostatni szlak turystyczny na Gubałówkę został tuż przed majówką zlikwidowany - poinformował "Tygodnik Podhalański". Stało się to po tym, jak do PTTK wystąpili właściciele lasu, przez który dotychczas przebiegał bezpłatny szlak. Od teraz za wejście na górę trzeba będzie zapłacić - turyści już nie kryją oburzenia.

Turystów, którzy w najbliższym czasie udadzą się do Zakopanego, może czekać zaskoczenie - ostatni bezpłatny szlak prowadzący na szczyt Gubałówki właśnie przestał być dostępny. Od 2018 roku można było dostać się na górę jedną z trzech podstawowych tras. Do dyspozycji była kolejka (za opłatą), biegnący przy torach kolejki szlak (od 2018 roku również za opłatą i to w dwóch miejscach - kasa biletowa stoi też w środkowej części trasy). Wciąż jednak istniała jeszcze trzecia możliwość - osoby, które nie chciały płacić za wejście, korzystały z bocznego wejścia przez las (szlak był oznaczony kolorem czarnym). Właściciele gruntu zwrócili się jednak do PTTK z wnioskiem o zakaz przejść.

Zobacz wideo Policja pokazała weekendowe obrazki spod Tatr. Tłumy na ulicach i stokach

Gubałówka. Zamknięto ostatni darmowy szlak. "Wygląda to, jakby górale chcieli wydrzeć ostatni grosz"

Zwrócili się [właściciele lasu - red.] do Centralnego Ośrodka Turystyki Górskiej PTTK w Krakowie, żeby tędy nie przebiegał. A COTG zwróciło się do nas, abyśmy zajęli w tej sprawie stanowisko

- powiedział w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" Marek Nodzyński z Oddziału Tatrzańskiego PTTK. - Dzisiaj prawo własności jest święte, więc nie mieliśmy wyjścia i w środę zlikwidowaliśmy szlak. Zamazaliśmy oznakowanie  - dodał. 

Koszt wjazdu kolejką na Gubałówkę to obecnie 23 zł od osoby dorosłej i 19 złotych (za bilety w dwie strony) dla dzieci, studentów i seniorów. Bilet w jedną stronę kosztuje odpowiednio 17 (normalny) i 14 (ulgowy) złotych. Ceny biletów pobieranych za przejście szlakiem wzdłuż kolejki to około 3-4 zł (wahały się w zależności od sezonu.

Co turyści na decyzję ws. zamknięcia bezpłatnego szlaku? W mediach społecznościowych pojawiły się głosy oburzenia - wiele osób wskazuje, że w Zakopanem trzeba płacić "dosłownie za wszystko". Niektórzy piszą też, że "niedługo za minutę pobytu pod Gubałówką też będzie trzeba płacić" i dodają, że trasa na górę powinna być darmowa, bo nie jest długa, a jej przejście zajmuje około pół godziny - z kolei płatne przejście wzdłuż kolejki jest też dużo mniej przyjemne, niż przejście przez las. 

To źle świadczy o tym mieście i jego mieszkańcach. Wygląda to tak, jakby górale chcieli wydrzeć z nas turystów ostatni grosz i już dosłownie nic nie oferowali za darmo

- powiedział w rozmowie z Onetem turysta z Warszawy.

"TP" wskazuje, że przejście na Gubałówkę ewentualnie mogłoby teraz przebiegać przez Walową Górę. "Tędy częściowo prowadzi droga gminna, ale miasto musiałoby ją jeszcze wyremontować" - dodaje portal.