Rymań. Będą kary dyscyplinarne dla policjantów po słynnej interwencji na stacji paliw

Policjanci, którzy brali udział w interwencji na stacji paliw w Rymaniu pod koniec lutego bieżącego roku, otrzymają kary dyscyplinarne. Nagranie, na którym świadkowie krzyczeli, aby funkcjonariusze strzelali w opony samochodu, a nie dystrybutor, zostało przeanalizowane i będzie używane w charakterze materiału szkoleniowego dla innych policjantów, podaje RMF24.pl.

Będą kary dla policjantów, którzy wzięli udział w słynnej interwencji na stacji benzynowej w Rymaniu (zachodniopomorskie) w lutym bieżącego roku. Jak ustalił portal RMF24.pl, funkcjonariusze otrzymają nagany, co - jak zauważyła reporterka RMF24 Aneta Łuczkowska - jest najniższą możliwą karą dyscyplinarną. 

Zobacz wideo Zielona Góra. 32-latek przyłapany na gorącym uczynku, gdy próbował włamać się do lodziarni

Rymań. Postępowanie ws. interwencji na stacji paliw

Chodzi o zdarzenie, do którego doszło w sobotę 27 lutego ok. godz. 23. Za kierownicą auta siedziała 37-letnia kobieta, która staranowała samochodem drzwi do budynku stacji paliw. Na miejsce wezwani zostali policjanci, którzy oddali kilka strzałów w kierunku auta, jednak kobieta uciekła z miejsca zdarzenia. Najpierw tłumaczyła, że do zdarzenia doszło w wyniku jej kłótni z partnerem, jednak ten zaprzeczył tej wersji zdarzeń. W rozmowie z prokuraturą 37-latka wyjaśniła, że czuła się śledzona i zagrożona. Dodała, że w budynek wjechała po to, aby sprawą zajęli się funkcjonariusze. Wyjaśniła również, że policjantów, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia, uznała za "przebierańców".

Nagranie ze zdarzenia zostało udostępnione w mediach społecznościowych i było szeroko komentowane, także w związku z interwencją policji. - Prąd wyciągaj, ku**a, w opony strzelaj. Strzelaj w opony! - krzyczał na filmie jeden ze świadków zdarzenia do policjantów. Kobieta uciekła z miejsca zdarzenia i sama dobrowolnie zgłosiła się na komisariat - przez 50 kilometrów (dojechała do Koszalina) nikt nie usiłował jej zatrzymać. Badanie krwi wykazało, że była trzeźwa. 

Postępowanie ujawniło nieprawidłowości

Działania policji na stacji benzynowej w Rymaniu, były przedmiotem postępowania wyjaśniającego, które miało ujawnić kilka nieprawidłowości. Jak podaje RMF, miały one dotyczyć między innymi zapisków w notesach, w których funkcjonariusze notują przebieg interwencji oraz komunikacji z oficerem dyżurnym z komendy powiatowej policji. 

Konstancin-Jeziorna. Policjant zatrzymała poszukiwanego mężczyznę. Podczas interwencji oddano trzy strzałyKonstancin-Jeziorna. Podczas interwencji policji oddano strzały [WIDEO]

Podczas interwencji policjanci użyli broni służbowej, jednak kontrolerzy uznali, że było to w pełni zasadne. Zgodnie z ustaleniami portalu materiał filmowy będzie służył jako materiał szkoleniowy dla innych funkcjonariuszy.

Kobieta zdemolowała stację w Rymaniu37-latka, która zdemolowała stację paliw pójdzie na obserwację psychiatryczną