Kraśnik uchylił uchwałę o "strefie wolnej od LGBT". Radny ankietował mieszkańców ws. "seksualizacji"

Wiktoria Beczek
Rada miasta Kraśnika po raz kolejny - tym razem skuteczny - głosowała nad uchyleniem uchwały o "strefie wolnej od LGBT". Wiosek w tej sprawie złożył burmistrz miasta, argumentując to m.in. ogromnymi stratami wizerunkowymi. Twórca uchwały, radny Jan Albiniak, przekonywał, że większość społeczeństwa popiera jego stanowisko, a na dowód przedstawił wyniki swojej "ankiety", w której pytał o to, czy "wczesna seksualizacja teoretyczna i praktyczna" jest pożyteczna i pożądana.

Kraśnik, 35-tysięczne miasto 50 kilometrów od Lublina. Od 2019 roku jeden z symboli "stref wolnych od LGBT" - był jednym z pierwszych miast, z którym współprace zerwały miasta partnerskie z zachodniej Europy. Gdy zaś szefowa norweskiego MSZ ogłaszała, że regiony "wolne od LGBT" nie otrzymały i nie otrzymają finansowania z funduszy norweskich, mówiła o "Kraśniku i gminach z podobnymi deklaracjami". 

W ostatnim czasie o Kraśniku znów zrobiło się głośno za sprawą reportażu "New York Timesa". Przedstawiono w nim stanowisko burmistrza miasta, który uważa, że Kraśnik stał się "pośmiewiskiem Europy", ale również autora uchwały, radnego Jana Albiniaka, który wyznał, że do stworzenia dokumentu skłoniły go protesty proaborcyjne w Argentynie, których uczestnicy - jego zdaniem - atakowali chrześcijan. Dziennikarze "NYT" rozmawiali też z Cezarym Nieradko, gejem z Kraśnika, który spotyka się z dyskryminacją w swoim mieście, np. z odmową sprzedania leku nasercowego w jednej z aptek. 

Zobacz wideo Czy "uchwały anty-LGBT" powinny skutkować odebraniem środków unijnych?

Burmistrz miasta zawnioskował o uchylenie homofobicznej uchwały

29 kwietnia burmistrz Wojciech Wilk na początku posiedzenia rady miasta wniósł o dodanie do porządku obrad debaty i głosowania nad uchyleniem homofobicznej uchwały. Wilk mówił o trzech powodach: kryzysie wizerunkowym miasta, możliwości utraty środków zewnętrznych i łamanie zasady równości. 

Już podczas debaty do ofensywy przystąpił radny Jan Albiniak, twórca rzeczonego dokumentu. Radny zaczął od tego, że jego uchwała "ma bronić atakowaną wolność słowa, niewinność dzieci, autorytetu rodziny i szkoły, swobody przedsiębiorców i prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z ich poglądami i przekonaniami". Twierdził również, że "ani jednym słowem nikomu nie grozi, nikogo nie wyklucza, nie stygmatyzuje i nie dyskryminuje".

Przekonywał również, że działacze rzekomo niosący na sztandarach "ideologię LGBT" "często łamią prawo". - Przedstawiciele środowisk LGBT w Polsce nie ukrywają, że dążą do usankcjonowania par homoseksualnych jako pełnoprawnych małżeństw, łącznie z prawem do adopcji dzieci. Nie ukrywają, że swoje cele chcą osiągnąć poprzez wychowanie dzieci i młodzieży w duchu tej ideologii - mówił, by po chwili kolejny raz opowiadać o zmyślonym przez prawicowych polityków "nauczaniu przedszkolaków masturbacji". Albiniak jest zdania, że nieokreślone siły "ideologii LGBT" przeprowadziły "bezprecedensową i bezpardonową akcję ośmieszania Kraśnika", m.in. w "mediach lewackich". 

Ankieta radnego Albiniaka i pytania o "seksualizację teoretyczną i praktyczną"

Albiniak przekonywał również, że ma dowód na to, że polskie społeczeństwo w większości się z nim zgadza. Dowodem są ankiety, które w ostatnich dniach miał przeprowadzać wśród kraśniczan. Radny zadał w nich następujące pytania: 

  • Czy uważasz, że ktoś inny ma większe prawo od ciebie decydować, jak ma być wychowywane twoje dziecko?
  • Czy uważasz, że najważniejszym autorytetem dla twojego dziecka mogłaby być osoba dla niego obca, a nie ty sam?
  • Czy uważasz za korzystne i pożądane, aby twoje dziecko było zapoznawane w placówce szkolnej z treściami pornograficznymi?
  • Czy uważasz, że bardzo wczesna seksualizacja teoretyczna i praktyczna może być lub jest pożyteczna w procesie wychowywania dzieci?
  • Czy twoim zdaniem przysposobione dziecko, wychowywane przez parę jednopłciową ma szansę na obiektywne wychowanie i kształtowanie swoich poglądów zgodnie z jego wrodzonymi cechami fizycznymi i psychicznymi?
  • Czy twoim zdaniem uznanie par jednopłciowych za małżeństwa i nadanie im pełnych praw adopcyjnych i wychowawczych to działanie pożądane i pożyteczne w procesie wychowywania dzieci i młodzieży?

Po odczytaniu pytań poinformował, że w prawie stu procentach odpowiedzi były negatywne, co nie może dziwić - "ankieta" jest bowiem zbiorem rojeń i nie ma żadnego związku z tym, o co walczy społeczność osób LGBT+. 

Radny Albiniak zarzekał się, że uchwała nikogo nie atakuje, ale przypomnijmy jej zapisy (tu pełna treść). W uchwale stwierdzono, że mieszkańcy Kraśnika "nie mogą dać narzucić sobie wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, które niesie ze sobą ideologia LGBT", zapewniono, że radni "nie zgodzą się na sprzeczne z prawem instalowanie funkcjonariuszy politycznej poprawności w szkołach" czy też "nie pozwolą wywierać administracyjnej presji na rzecz stosowania poprawności politycznej (niekiedy słusznie zwanej po prostu homopropagandą)". Uchwała kończy się deklaracją, że Kraśnik będzie "wierny tradycji narodowej i państwowej, pamiętając o 1053 latach od chrztu Polski, 100 latach od odzyskania Niepodległości Polski i 29 lat od odzyskania Samorządności Polek i Polaków". 

Radna podnosiła larum, że Kraśnik utraci suwerenność

Radni jeszcze przez jakiś czas debatowali nad uchwałą. Pojawiały się głos, że uchylenie dokumentu, by odzyskać szansę na dofinansowania z UE, będzie "utratą suwerenności", inny radny oburzał się, że "New York Times" przedstawił Kraśnik jako "zaścianek na pograniczu z Ukrainą", a jeszcze inny zarzucał burmistrzowi, że jest "głównym współorganizatorem teatru działań, który trzeba nazwać LGBT i 5G". Ostatecznie - zgodnie z prośbą burmistrza - uchwałę odrzucono. W głosowaniu brało udział 19 radnych, za odrzuceniem było dziewięć osób, sześcioro było przeciw, a cztery osoby wstrzymały się od głosu. 

Uchwałę próbowano uchylić już wcześniej, we wrześniu 2019 roku. Wówczas radny Paweł Kurek apelował o odrzucenie jej ze względów etycznych i ekonomicznych. Inni radni, m.in. Tomasz Saj, Jan Albiniak i Dorota Posyniak, przekonywali, że uchwała nie jest dyskryminująca, ma charakter symboliczny i nie niesie ze sobą skutków prawnych. Dziewięć osób opowiedziało się za uchyleniem uchwały, 11 radnych było przeciwko.

Dokument został przyjęty w maju 2019 roku. Radni nie spodziewali się wówczas, że wywoła to międzynarodowy skandal. W lutym 2020 roku współpracę z Kraśnikiem zawiesiła francuska gmina Nogent-sur-Oise, później na doniesienia o rosnącej liczbie "stref anty-LGBT" w Polsce zareagowała także Unia Europejska. Najważniejszą deklaracją okazały się jednak słowa ministerki spraw zagranicznych Norwegii, która poinformowała, że gminy, które przyjmują deklaracje niezgodne z wartościami zawartymi w umowach partnerskich, nie będą mogły liczyć na fundusze unijne.

Więcej o: