Grupa aktywistów klimatycznych chciała zrobić napis kredą na Wawelu. Teraz grozi im 8 lat

Grupa aktywistów z Extinction Rebellion (XR) została zatrzymana w Dzień Ziemi w Krakowie na 36 godzin, po tym jak przygotowywali się do stworzenia napisu na murach Wawelu. Jak czytamy w komunikacie XR, w najbliższych dniach prawnik aktywistów złoży zażalenie na nadużycia, które miały miejsce w czasie zatrzymania. Policja miała m.in. upokarzać i wyzywać zatrzymanych.

"Zatrzymanie trwało 36 godzin, o ironio kończyło się w momencie, w którym Prezydent Andrzej Duda deklarował w wywiadzie, że wspiera młodych ludzi, którzy twardo żądają zmian" - napisali w mediach społecznościowych aktywiści Extinction Rebellion.

Zobacz wideo Rudzińska-Bluszcz: Środowisko to dobro wspólne. Powinniśmy móc wymagać od rządzących, żeby o nie dbali

Chcieli zrobić napis kredą na murach Wawelu. Policja zatrzymała ich na 36 godzin

22 kwietnia, w Dzień Ziemi pięcioro aktywistów Extinction Rebellion zostało zatrzymanych w Krakowie. "Czując, że doszliśmy do muru, właśnie na murze postanowili stworzyć mural nawołujący do walki z katastrofą klimatyczną. Katastrofa klimatyczna jest najważniejszym wyzwaniem, jakie stoi przed ludzkością, więc za cel swoich działań wybrali najważniejszy polski zabytek - Wawel. Ich 'bronią' w tej walce był baner i puszki z kredą" - czytamy w komunikacje opublikowanym przez aktywistów.

Jak informuje XR podczas zatrzymania aktywistów (czterech mężczyzn i jednej kobiety) doszło do nadużyć ze strony policji. "Prawnik zatrzymanych w najbliższych dniach złoży zażalenie na liczne nadużycia, które miały miejsce w czasie zatrzymania. Aktywistom utrudniano dostęp do adwokata, wielokrotnie ich wyzywano, podanie wody uzależniano od tego, czy zdradzą kod do telefonu" - informują aktywiści. I dodają, że "jednej z zatrzymanych osób przez cały dzień nie podano posiłku, inną upokarzano, każąc sikać w obecności policjantów".

"Gazecie Wyborczej" udało się dowiedzieć, że aktywiści mają od 24 do 31 lat i nie przyznają się do winy. - Wandalom za usiłowanie zniszczenia najsławniejszego krakowskiego zabytku grozi do 8 lat pozbawienia wolności - poinformował w mediach Sebastian Gleń z małopolskiej komendy policji. I dodał, że "nie ma przyzwolenia na niszczenie mienia, a tym bardziej zabytków, które są szczególnie cennym dobrem narodowym". "GW" ustaliła również, że przeszukano mieszkania aktywistów. Jedna z osób miała dwa naboje, co stało się powodem do postawienia zarzutów - za posiadanie amunicji bez wymaganego zezwolenia. Grozi za to kara pozbawienia wolności od pół roku do ośmiu lat.

Ugur Sahin, szef firmy BioNTechSzef BioNTech: Potrzebny będzie trzeci zastrzyk. Być może też kolejne dawki

Aktywiści z Lublina i Poznania solidaryzują się z zatrzymanymi

 W geście solidarności z zatrzymanymi aktywiści z Lublina w nocy z 23 na 24 kwietnia stworzyli napis  "Zatrzymajmy katastrofę klimatyczną". "Wystarczyły 2 dni, by kreda dotarła również do Poznania, gdzie aktywistki XR stworzyły na budynku poznańskiej prokuratury napis 'Walczcie z katastrofą klimatyczną, nie z aktywistami'. Błyskawicznie na miejscu zdarzenia pojawiło się kilka radiowozów, aktywiści zostali wylegitymowani, jako powód jeden z funkcjonariuszy podał 'dewastacja budynku publicznego'. Napis został dokładnie zmierzony, i udokumentowany" - informują aktywiści.

Gąsienice motyli paziowatych, które wyglądają jak węże z bajki.Gąsienice "jak z bajki". Łódzkie ZOO opublikowało nagranie

Swoją solidarność z zatrzymanymi wyrazili również aktywiści z Wrocławia w czasie ulicznej blokady, a w Szczecinie zawisł baner na wiadukcie.

"Napis kredą możemy zmyć, skutków naszych zaniechań niestety nie. Walczmy z katastrofą klimatyczną, nie z aktywistami! Nawet solidne mury Wawelu mogą nie przetrwać wojen o wodę" - alarmują aktywiści z XR.

Więcej o: