Mysłowice. Kontrola w domu dziecka potwierdza, że dyrektorka i psycholożka latami znęcały się nad dziećmi

Do urzędników magistratu w Mysłowicach dotarła w marcu informacja o znęcaniu się i dręczeniu dzieci w Domu Dziecka przy ul. Żeromskiego. Przez lata podopieczni mieli być gnębieni przez dyrektorkę placówki oraz psycholożkę tam pracującą. Prezydent miasta Dariusz Wójtowicz odsunął obie kobiety od obowiązków, zlecił kontrolę i zawiadomił prokuraturę. Są wyniki kontroli, które potwierdzają zarzuty wobec nich.

W Domu Dziecka im. św. Ojca Pio w Mysłowicach (woj. śląskie) dochodziło do przypadków znęcania się nad wychowankami oraz dręczenia pracowników - wynika z kontroli, którą prezydent miast zlecił tam miesiąc temu.

Zobacz wideo Pobił pracownika Straży Jasnogórskiej. Poszukuje go częstochowska Policja

Dyrektorka i psycholożka zawieszone. Prezydent Mysłowic zleca kontrolę

Kontrola prowadzona była przez niezależnych specjalistów z poradni psychologiczno-pedagogicznej z Ośrodka Interwencji Kryzysowej i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w domu dziecka przy ul. Żeromskiego w Mysłowicach przez ostatnie tygodnie. Działania potwierdziły, że w placówce dochodziło do przypadków znęcania się nad wychowankami i dręczenia pracowników - taką informację podał w poniedziałek mysłowicki magistrat.

- Otrzymywaliśmy wcześniej sygnały, że coś dzieje się tam niepokojącego, ale nikt nie chciał zeznawać w tej sprawie. Mogliśmy się odnosić jedynie do tego, co pisały mamy. Z drugiej strony to były kobiety, którym dzieci zostały zabrane. Ciężko było więc odnieść się do tych zarzutów - mówił w marcu Dariusz Wójtowicz, prezydent Mysłowic. Sytuacja się zmieniła, gdy do urzędu wpłynęło pismo od jednej z nauczycielek, która później nieustępliwie interweniowała w Urzędzie Miasta. 

W wyniku tego prezydent Mysłowic odsunął od pełnienia obowiązków dyrektorkę, która sprawowała tę funkcję od 21 lat. Po rozmowie z pracownikami oraz wychowankami ośrodka, z pracy wydalona została także psycholożka dziecięca.

Prezydent Dariusz Wójtowicz zapowiedział wówczas, że złoży doniesienie do prokuratury o nieprawidłowościach w placówce.

- Nie usłyszałam żadnych zarzutów. Zostałam zawieszona przez prezydenta w czynnościach służbowych na miesiąc. Pracodawca dostał informacje o możliwym znęcaniu się nad wychowankami. Nie wskazano żadnych konkretów. Zawieszono mnie, a teraz szuka się na mnie kwitów - mówiła w marcu "Dziennikowi Zachodniemu" Krystyna Wolwiak, dyrektorka domu dziecka. 

Nielegalna impreza w Jaworznie (zdjęcie ilustracyjne)Jaworzno. Interwencja policji podczas nielegalnej imprezy

Prezydent Mysłowic zwolni dyscyplinarnie dyrektorkę domu dziecka i psycholożkę 

Lokalne władze zapowiadają, że dyrektorka i psycholożka, które do tej pory były odsunięte od obowiązków, zostaną wyrzucone z pracy. - Zostało przygotowane dyscyplinarne zwolnienie dla pani dyrektor i dla pani psycholog. Raport pokontrolny nie pozostawia żadnych złudzeń i potwierdza, że w domu dziecka dochodziło do przypadków znęcania się nad wychowankami oraz dręczenia pracowników - powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Urzędu Miasta w Mysłowicach Anna Górny, cytowana przez Polsatnews.pl.

Pobił pracownika Straży Jasnogórskiej. Poszukuje go częstochowska PolicjaCzęstochowa. Strażnik klasztoru zwrócił uwagę za brak maseczki. Został pobity

Na czas prowadzenia kontroli opiekę nad dziećmi przejęła zastępczyni dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mysłowicach. "Osobiście nadzoruję wszelkie działania zespołów kontrolnych i codziennie spotykam się z pracownikami oraz wychowankami, aby odczuli szeroko pojęte bezpieczeństwo w placówce" - przekonywał prezydent na Facebooku.

Więcej o: