Sprawa zawiadomienia GIS na Grzesiowskiego. Nie ma wniosku o pozbawienie prawa do wykonywania zawodu

Zawiadomienie GIS do Naczelnej Izby Lekarskiej ws. domniemanego "przewinienia zawodowego" doktora Pawła Grzesiowskiego nie zawiera wniosku o pozbawienie prawa do wykonywania zawodu. W postępowaniu trwają czynności sprawdzające i Grzesiowski nie został wezwany do złożenia zeznań przed Izbą.

W sprawie immunologa dr. Pawła Grzesiowskiego Adam Bodnar zwrócił się do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. 23 kwietnia na stronie RPO opublikowano odpowiedź.

Zobacz wideo Jak wiele osób zaszczepionych w Polsce miało niepożądane odczyny poszczepienne?

Nie ma wniosku o pozbawienie Grzesiowskiego prawa wykonywania zawodu

"Gwoli ścisłości, mając na uwadze niektóre nie w pełni ścisłe doniesienia medialne, wskazuję, że skierowane do Naczelnej Izby Lekarskiej zawiadomienie nie zawiera wniosku o orzeczenie kary pozbawienia prawa wykonywania zawodu lekarza, która jest jedną (najbardziej dolegliwą) z kar, jakie mogą orzekać sądy lekarskie" - napisał Grzegorz Wrona, rzecznik odpowiedzialności zawodowej. 

Chodzi o zawiadomienie, które w sprawie dr. Grzesiowskiego złożył Krzysztof Saczka, p.o. Głównego Inspektora Sanitarnego. Tymczasowy szef GIS zarzucił lekarzowi naruszenie art. 71 Kodeksu Etyki Lekarskiej, zgodnie z którym lekarz "ma obowiązek zwracania uwagi społeczeństwa, władz i każdego pacjenta na znaczenie ochrony zdrowia, a także na zagrożenie ekologiczne" oraz nie może "propagować postaw antyzdrowotnych". 

Sprawa "oczerniania instytucji państwowych"

"Gazeta Wyborcza" opisywała, że Grzesiowskiemu zarzuca się "wprowadzenie w błąd opinii publicznej niepotwierdzonymi i nieprawdziwymi informacjami na temat COVID-19". Grzesiowski miał również "oczerniać instytucje państwowe", w tym GiS, oraz promować rozwiązania w walce z epidemią, których skuteczność nie została naukowo potwierdzona. 

Prezydent Andrzej DudaAndrzej Duda zostanie zaszczepiony w poniedziałek. Wiadomo już, jakim preparatem

Doniesieniem był oburzony m.in. prof. Wojciech Maksymowicz, lekarz i poseł Porozumienia. - To kompletny skandal. Gdyby tak miało być, to odbierzmy dyplom inżynierski panu inżynierowi Saczce - mówił. Do GIS w tej sprawie pisał też Bodnar. "Swoboda wypowiedzi i prawo do krytyki władzy jest nieodzownym elementem funkcjonowania demokratycznego społeczeństwa" - podkreślał RPO. 

Z odpowiedzi, jakiej udzielił RPO Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, wynika, że postępowanie jest na etapie czynności sprawdzających. To oznacza, że jeszcze nie zapadła decyzja co do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Grzesiowskiego nie wezwano do złożenia zeznań w charakterze świadka lub wyjaśnień. 

Q&A z prof. Andrzejem FalemSzczepionkowe Q&A z prof. Andrzejem Falem. Masz pytanie? Napisz do nas

"Chciałbym przy tej okazji wskazać, że wyrażane przez niektóre podmioty sugestie, iż organy samorządu lekarskiego - który jest niezależny w wykonywaniu swoich zadań i podlega tylko przepisom prawa - współdziałają z władzami państwowymi w celu zastraszania lekarzy wypowiadających się krytycznie na temat polityki władz państwowych jest nieuprawnione i niczym nieuzasadnione" - pisze w odpowiedzi do RPO Wrona. "Wręcz przeciwnie, samorząd lekarski często wypowiada się krytycznie na temat niektórych działań i decyzji podejmowanych przez władze państwowe w zakresie ochrony zdrowia oraz wspiera indywidualnych lekarzy zwracających uwagę na tego rodzaju problemy" - stwierdza.

Dr Paweł Grzesiowski jest pediatrą i immunologiem oraz ekspertem Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw COVID-19. Od rozpoczęcia pandemii koronawirusa jest częstym gościem mediów, w których często krytykuje obóz rządzący za działania podejmowane w związku z epidemią. 

Więcej o: