Wyszkowski nazwał Wałęsę "Bolkiem", ale nie musi przepraszać. Jest wyrok SN

Krzysztof Wyszkowski nie musi przepraszać Lecha Wałęsy za nazwanie go tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Bolek". Taką decyzję podjęła Izba Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego, która uchyliła wyrok z 2011 roku.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Sąd Najwyższy uwzględnił skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry. "Sąd Najwyższy uznał, że skarga nadzwyczajna zasługiwała na uwzględnienie z niektórych spośród powodów podniesionych przez Prokuratora Generalnego. W związku z tym należało uchylić wyrok" - wskazał w uzasadnieniu orzeczenia, jak cytuje PAP, sędzia Aleksander Stępkowski. Oznacza to, że Krzysztof Wyszkowski nie musi przepraszać Lecha Wałęsy za nazwanie go "Bolkiem".

Zobacz wideo Marek Borowski: Wałęsa był „Bolkiem”? „Miał krótki epizod, ale to go nie dyskwalifikuje”

Sprawa toczy się ponad 15 lat

Pierwszy proces Wyszkowskiemu Wałęsa wytoczył w 2005 roku. Były prezydent wygrał, jednak sprawa w wyniku odwołania trafiła do ponownego rozpatrzenia. Następnie, jak podaje trójmiejska "Gazeta Wyborcza", Sąd Okręgowy uznał, że nie ma dowodów na to, że Wałęsa był "Bolkiem", jednak Wyszkowski "oparł się na badaniach historyków i osób, które miał prawo uważać za wiarygodne".

Ostatecznie marcu 2011 roku Sąd Apelacyjny w Gdańsku nakazał Wyszkowskiemu przeproszenie Wałęsy za nazwanie go w telewizji tajnym współpracownikiem SB. Wyszkowski tego nie zrobił, więc Wałęsa sam wykupił publikację przeprosin w stacji TVN, za co telewizja zwróciła pieniądze byłemu prezydentowi.

Dziewięć lat później Zbigniew Ziobro, jako Prokurator Generalny, złożył skargę nadzwyczajną. "Minister sprawiedliwości w skardze wskazał, że SA nie uwzględnił wszystkich dowodów przemawiających za agenturalną przeszłością legendarnego przywódcy 'Solidarności' i uznał, że w wyrok wpisane jest 'naruszenie zasad, wolności i praw człowieka i obywatela, określonych w Konstytucji', 'naruszenie wolności słowa' i 'naruszenie w sposób rażący przepisów prawa'" - informuje "Wyborcza".