Tuleya: Gdybym wziął udział w przesłuchaniu prokuratorskim, legitymizowałbym bezprawie

- Trudno powiedzieć, jaki będzie finał tej sprawy. Jeśli jakaś decyzja zapadnie, to raczej nie mam wątpliwości, jaka to będzie decyzja. I że ten wniosek prokuratora do Izby Dyscyplinarnej zostanie uwzględniony - powiedział sędzia Igor Tuleya, który pojawił się w środę przed gmachem Sądu Najwyższego. Izba SN ma dziś zdecydować o siłowym doprowadzeniu sędziego do prokuratury.

O godz. 12 Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego rozpoczęła posiedzenie niejawne ws. wniosku o przymusowe doprowadzenie sędziego Igora Tulei do prokuratury na przesłuchanie. Od rana pod siedzibą SN gromadzili się protestujący, którzy manifestowali poparcie dla Tulei, a także przedstawiciele środowiska sędziowskiego. Przed gmachem pojawił się również sam sędzia, który jednak nie zamierzał uczestniczyć w rozprawie przed Izbą Dyscyplinarną, bowiem od samego początku nie uznaje legalności tego ciała.

Tuleya: Nie będę dobrowolnie brał udziału w tych czynnościach prokuratorskich

- Trudno powiedzieć, jaki będzie finał tej sprawy. Jeśli jakaś decyzja zapadnie, to raczej nie mam wątpliwości, jaka to będzie decyzja. I że ten wniosek prokuratora do Izby Dyscyplinarnej zostanie uwzględniony. Z tego, co wiem, moi obrońcy składali wnioski, żeby sprawa została przekazana do prawdziwego sądu, czyli do Izby Karnej. Ale domyślam się, że nie został on uwzględniony - powiedział dziennikarzom Tuleya. 

Jak dodał, nawet jeśli śledczym uda się go przesłuchać, to sprawa i tak nie trafi później na wokandę. - Zarzut, który prokuratura chce mi postawić, nie znajduje żadnego uzasadnienia w prawie czy w faktach. Tak więc to wszystko zakończy się pewnie na etapie przedsądowym - mówił. 

Zobacz wideo Girzyński: Chciałbym, żeby wymiar sprawiedliwości działał dobrze

- O moim immunitecie miało zadecydować coś, co nie jest sądem. Mam tu na myśli tzw. Izbę Dyscyplinarną. Nie jest to organ konstytucyjny i w ogóle nie powinien funkcjonować, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę orzeczenia SN i Trybunału Sprawiedliwości UE. Gdybym dobrowolnie wziął udział w przesłuchaniu prokuratorskim, legitymizowałbym takie bezprawie. Jako sędzia muszę przestrzegać prawa. Rozumiem, że osoby, które uzurpują sobie prawo do tego, żeby być sędziami - mam na myśli urzędników z tzw. Izby Dyscyplinarnej - tego prawa nie przestrzegają. Ale od zwykłych sędziów powinniśmy wymagać, żeby działali w granicach prawa - stwierdził sędzia. 

Zapewnił też, że nie zamierza unikać odpowiedzialności i ukrywać się przed prokuraturą.

- Nie będę jednak dobrowolnie brał udziału w tych czynnościach prokuratorskich. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by prokurator doprowadził mnie siłą, jeśli nie wycofa się z tych zarzutów i nie umorzy postępowania. Jestem pewien, że finał będzie taki, że prokurator, który skierował ten wniosek do Izby Dyscyplinarnej, przeprosi za to działanie - powiedział Tuleya.

Sprawa Igora Tulei. W listopadzie Izba Dyscyplinarna uchyliła sędziemu immunitet

Wniosek w sprawie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia Igora Tulei złożył w połowie marca Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Według śledczych sędzia Tuleya pomimo prawnego obowiązku trzykrotnie nie stawił się na przesłuchaniach.

Prokuratorzy zamierzają przesłuchać sędziego Tuleyę oraz postawić mu zarzuty dotyczące bezprawnego rozpowszechniania informacji procesowych. Śledczy uważają, że sędzia przekroczył swoje uprawnienia w 2017 r., kiedy pozwolił mediom rejestrować ustne uzasadnienie postanowienia (niekorzystnego dla PiS) w sprawie dotyczącej obrad w Sali Kolumnowej w Sejmie. Sędzia Tuleya uzasadniając postanowienie, miał cytować zeznania świadków z postępowania przygotowawczego, czym - według prokuratury - "naraził bieg śledztwa", które było cały czas w toku.

W listopadzie 2020 r. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, na wniosek prokuratury, podjęła decyzję o odebraniu immunitetu i zawieszeniu w czynnościach służbowych sędziego Tulei. Izba Dyscyplinarna zdecydowała również o zawieszeniu go w czynnościach służbowych i obniżeniu uposażenia o 25 proc. 

Sędzia Igor TuleyaIzba Dyscyplinarna rozpatrzy wniosek o zatrzymanie i doprowadzenie Igora Tulei

Sędzia Tuleya wielokrotnie wskazywał, że nie uznaje decyzji Izby Dyscyplinarnej o odebraniu immunitetu i zamierza dalej orzekać. W grudniu 2019 r. Sąd Najwyższy, wskutek orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, uznał, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE - przez co nie jest też sądem w rozumieniu prawa krajowego. 

W lutym bieżącego roku Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że "Igor Tuleya jest nieprzerwanie sędzią sądu powszechnego RP z przypisanym do tego urzędu immunitetem i prawem do orzekania", a Izba Dyscyplinarna SN nie jest niezależnym, bezstronnym i niezawisłym sądem. Pomimo tego sędzia Tuleya nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie Piotra Schaba.