Białystok. Marsz antycovidowców przeszedł ulicami miasta. Uczestnicy "przepędzali" komunę i epidemię

Marsz antycovidowców pod hasłem "Stop szaleństwu" odbył się w niedzielne popołudnie 18 kwietnia. Kilkaset osób przeszło ulicami w centrum miasta, apelując o otwarcie gospodarki, powrót dzieci do szkół i zniesienie nakazu noszenia masek.

"Precz z komuną", "Nie bądźcie bierni", "Precz z maseczkami", "Dzieci do szkoły", "Precz z pandemią", to tylko niektóre z wielu haseł, które przyświecały antycovidowcom w czasie marszu w Białymstoku.

Zobacz wideo Lekarz: Ryzyko wystąpienia zakrzepów przy covid-19 wynosi 16,5 procenta

Marsz antycovidowców w Białymstoku. „Stop szaleństwu”

Uczestnicy, którzy brali udział w marszu, nie zasłaniali ust i nosa oraz nie zachowywali bezpiecznego odstępu. Skandowali w tłumie, niosąc biało-czerwone flagi. Jedna z nich mierzyła nawet 50 metrów. Manifestacja przeszła z Rynku Kościuszki ulicami Lipową, Grochową, Konstantego Kalinowskiego, przez plac Niezależnego Zrzeszenia Studentów, ulicą Suraską i powróciła do Rynku Kościuszki.

 

Jednym z protestujących był białostocki przedsiębiorca Marek, który prowadzi lokal gastronomiczny. Zatrudnia ponad 30 osób i jak twierdzi, nie martwi się o swoją firmę, ale o pracowników, jeśli będzie zmuszony do wręczenia im wypowiedzeń.

- Wolni Polacy, znaleźliśmy się w ogniu pandemii psychozy i strachu. Jako przedstawicielka kongresu apeluję i namawiam wszystkich przedsiębiorców, by korzystali ze swoich praw i otwierali swoje biznesy. Niech nasza gospodarka nie popada dalej w ruinę. Za chwilę okaże się, że mamy zrujnowane wszystkie dziedziny życia. Tak być dalej nie może. To bezprawie, które teraz panuje, musi się skończyć - mówiła podczas marszu Małgorzata Martynko z Kongresu Polskiego Biznesu cytowana przez portal poranny.pl

Manifestacja przebiegła spokojnie. Ale nie obyło się bez mandatów

Policja poinformowała, że marsz przebiegł spokojnie. Mimo to nałożono 47 mandatów, a sprawy kolejnych 41 osób trafią do sądu. Zatrzymano także 29-letniego mężczyznę za znieważenie policjanta. Doszło również do szamotaniny z jedną z protestujących. Zdaniem policji, kobieta się przewróciła i wezwano do niej pogotowie, ale ta odmówiła przewiezienia do szpitala.

Pogrzeb / Zdjęcie ilustracyjneRealia pogrzebów podczas COVID-19. "Pod żadnym pozorem nie otwierać trumny"

Prawdopodobnie nie skończy się tylko na tych mandatach, ponieważ policja wciąż analizuje nagrania z marszu antycovidowców. A co za tym idzie - pojawi się jeszcze więcej wniosków o nałożenie kary.

Jak informuje Radio Białystok, "W zgłoszeniu do urzędu miejskiego organizator marszu zaznaczył, że w związku z obowiązującymi obostrzeniami weźmie w niej udział maksymalnie pięć osób. Tymczasem policja oszacowała liczbę uczestników na około 300 osób".

Szczepionka firmy AstraZenecaKomisarz Breton: UE może nie przedłużyć kontraktu z AstrąZeneką

Poprzedni marsz przeciwko pandemii, odbył się białostockimi ulicami w październiku ubiegłego roku. Wówczas wylegitymowano 101 osób, 35 pouczono, skierowano  30 wniosków do sądu o ukaranie, a 19 osób otrzymało mandat.

Nie tylko w Polsce organizowane są marsze przeciwko pandemii. Protestowano już m.in. w Wielkiej Brytanii, Rumunii, Szwajcarii i Niemczech.

Więcej o: