Abp Andrzej Dzięga odbierze nagrodę za "szerzenie zasad katolickich". Mimo postępowania w Watykanie

Abp Andrzej Dzięga, który jest oskarżany o brak odpowiedniej reakcji w sprawie księdza Andrzeja Dymera, odbierze na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim nagrodę. Zostanie przyznana mimo tego, że Watykan prowadzi postępowanie w sprawie duchownego, które ma wyjaśnić jego możliwe zaniedbania.
Zobacz wideo Hołownia: Jestem zwolennikiem, żeby państwo z największą surowością i rzetelnością rozliczyło Kościół Katolicki

Jak informuje "Wyborcza", w środę 14 kwietnia arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, odbierze na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Nagrodę im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Prymasa Tysiąclecia.

Tymczasem jak pisaliśmy w lutym, zdaniem niektórych duchownych i katolickich publicystów arcybiskup powinien podać się do dymisji. Jest on bowiem oskarżany o brak reakcji w sprawie księdza Andrzeja Dymera, który miał wykorzystywać seksualnie dzieci. - Nikt z nas, gdy przed Bogiem stajemy, widzi, że nie jest bez grzechu - mówił arcybiskup Dzięga podczas dnia modlitwy i pokuty za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich.

Abp Dzięga otrzyma nagrodę. Oczekiwano, że poda się do dymisji 

Podobnego zdania był także Tomasz Terlikowski, który w swoim wpisie na Facebooku pisał, że Dzięga "zawiódł jako biskup". "Metropolici szczecińscy, którzy wiedzieli, co robi ks. Dymer są odpowiedzialni za cierpienie ofiar, za ich ból, za załamanie, ale są odpowiedzialni także za to, że ich kapłan nigdy nie poddał się terapii, że przestępca do końca otoczony był opieką i nie pozwolono mu nawet zmierzyć się z własną winą, ze sprawiedliwością" - pisał publicysta.

Jego zdaniem, gdyby Dzięga poczuwał się do odpowiedzialności, to zrezygnowałby z urzędu i przeprosił. "To byłby dowód, że naprawdę wierzy, że naprawdę jest pasterzem, że naprawdę rozumie Ewangelię. Czy w to wierzę? Niestety nie" - dodał Terlikowski.

Terlikowski komentuje przyznanie nagrody abp. Dziędze

Jak pisze "Wyborcza", arcybiskup Dzięga nigdy publicznie nie odniósł się do zarzutów, tymczasem nagroda, którą otrzyma, jest dla niego symbolicznym wsparciem od Kościoła. Wręczeniu nagrody towarzyszyć będzie konferencja naukowa "Posłannictwo Kościoła względem Narodu", organizowanej przez Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Do sprawy odniósł się także Terlikowski. "Nagroda dla abp Dzięgi to dowód, że wiedza o ochronie nieletnich w Kościele i świadomość, jak powinno się podchodzić do biskupów broniących sprawców jeszcze się do Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa KUL nie przebiła" - napisał on na Twitterze.

Więcej o: