Wiceminister Anna Dalkowska kończy pracę w Ministerstwie Sprawiedliwości. "Zrezygnowała"

Anna Dalkowska zrezygnowała z pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie pełniła funkcję wiceministra. Zdecydowała się wrócić do pracy w roli sędzi, będzie orzekać w w Naczelnym Sądzie Administracyjnym, do którego nominację otrzymała w lutym.

Anna Dalkowska otrzymała nominację do NSA z rąk prezydenta 23 lutego. Jednocześnie wciąż piastowała stanowisko wiceministra sprawiedliwości i odpowiadała za funkcjonowanie sądownictwa powszechnego.

Zobacz wideo Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada na decyzję o obcięciu dotacji dla miast, które uchwaliły strefy wolne od LGBT

Informację o dobrowolnej rezygnacji Dalkowskiej podała Polska Agencja Prasowa. Potwierdził ją na Twitterze prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, Maciej Nawacki. Jak przekazał, Dalkowska wróci do orzekania i będzie pracowała w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. "Dziś zrezygnowała z funkcji wiceminister sprawiedliwości sędzia Anna Dalkowska. Dla mnie wzór sędziego i wiceministra. Dziękuję i życzę powodzenia w dalszej pracy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym" - napisał.

Anna Dalkowska. Sędzia i nauczyciel akademicki

Była wiceminister ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Gdańskim, jest doktorem nauk prawnych, sędziną i nauczycielem akademickim. W 2017 r. jako ekspert w dziedzinie prawa cywilnego została delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości, a we wrześniu 2019 roku powołano ją na funkcję podsekretarza stanu w resorcie.

Anna DalkowskaWiceminister Dalkowska jest sędzią NSA. "Rz": Wyroki mogą być podważane

Oprócz funkcjonowania sądownictwa powszechnego odpowiadała za legislację z zakresu prawa cywilnego i administracyjnego, a także współpracę międzynarodową. 

Jeżeli konkretna osoba pełni w dalszym ciągu funkcję wiceministra sprawiedliwości, nie może być jednocześnie sędzią NSA

- cytowała sędziego Jana Tarno "Rzeczpospolita". Łączenie tych funkcji mogłoby mieć poważne konsekwencje.

Mateusz MorawieckiRządowy plan na podział pieniędzy nie spodobał się Brukseli. Chce zmian