Rocznica katastrofy smoleńskiej. Andrzej Duda: Udali się do Katynia, żeby pokazać jedność społeczeństwa

Przedstawiciele władz państwowych upamiętniają w sobotę 11. rocznicę katastrofy smoleńskiej. 10 kwietnia 2010 zginęli prezydent Lech Kaczyński, jego małżonka Maria Kaczyńska oraz 94 inne osoby wchodzące w skład państwowej delegacji na obchody 70. rocznicy mordu katyńskiego.

Prezydent Andrzej Duda wziął udział w porannej mszy świętej odprawionej w katedrze na Wawelu w rocznicę katastrofy smoleńskiej. Byli z nim ministrowie jego kancelarii i była premier Beata Szydło. Później prezydent złożył wieniec przed sarkofagiem Marii i Lecha Kaczyńskich w krypcie na Wawelu. 

Prezydent Andrzej Duda na Wawelu w 11. rocznice katastrofy smoleńskiejPrezydent Andrzej Duda na Wawelu w 11. rocznice katastrofy smoleńskiej Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

11. rocznica katastrofy smoleńskiej, od lewej: Radosław Włoszek , Beata Szydło i Andrzej Adamczyk11. rocznica katastrofy smoleńskiej, od lewej: Radosław Włoszek , Beata Szydło i Andrzej Adamczyk Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

11. rocznica katastrofy smoleńskiej. Prezydent Andrzej Duda złożył wieniec przed sarkofagiem Marii i Lecha Kaczyńskich

- Jestem tu, żeby oddać hołd i uczcić pamięć Lecha Kaczyńskiego, jego Małżonki Marii i wszystkich wielkich Polaków, którzy 11 lat temu zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem, pełniąc swoje urzędy, wykonując swoje zadania państwowe, lecąc tam z głębokim przekonaniem, że czynią to dla Rzeczypospolitej, dla naszej Ojczyzny, dla pamięci o haniebnie pomordowanych w Katyniu przez sowietów polskich oficerach - powiedział dziennikarzom Andrzej Duda. 

- Przecież pamiętajmy, że to byli ludzie z różnych stron sceny politycznej, to byli ludzie, którzy na co dzień dyskutowali, debatowali, nieraz bardzo żarliwie w politycznych sporach. Ale w tej sprawie byli jednym, w tej sprawie byli razem, w tej sprawie udali się razem do Katynia przez Smoleńsk po to właśnie, żeby pokazać także jedność nas – jako społeczeństwa, jako narodu, jedność naszej pamięci, jedność rzeczy ważnych. To jest najistotniejsze przesłanie, które niesie do dzisiaj tamta delegacja, tamto wydarzenie i jego cel: wielka, wielka wspólnota Rzeczypospolitej, wielka, wielka wspólnota Polaków. Wspólnota, której - często mówimy - tak bardzo brakuje, ona jest właśnie tutaj. (...) Niech to poczucie wspólnoty będzie takie - tak jak wtedy - dodał prezydent. 

Warszawa. Rządowa delegacja złożyła kwiaty pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej

O godz. 9 delegacja z prezesem PiS, wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim złożyła kwiaty pod pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz pomnikiem ofiar tragedii smoleńskiej w Warszawie. Na placu Piłsudskiego kwiaty złożyli też przedstawiciele rządu i parlamentu, w tym premier Mateusz Morawiecki. Uroczystość odbywa się w asyście wojskowej. Odczytywane były także nazwiska wszystkich ofiar katastrofy.

Premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Jarosław Kaczyński, a także minister obrony Mariusz Błaszczak i marszałkini Sejmu Elżbieta Witek złożyli również kwiaty na pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej na warszawskich Powązkach Wojskowych.

Premier i wicepremier odwiedzili również groby Pawła Wypycha i Katarzyny Doraczyńskiej na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. 

Premier Mateusz Morawiecki napisał na Facebooku, że katastrofa smoleńska to największa narodowa tragedia w powojennej historii Polski. Dziś przypada 11 rocznica katastrofy Tu-154M, który 10 kwietnia 2010 roku rozbił się pod Smoleńskiem.

Szef rządu napisał, że katastrofa smoleńska zraniła wiele rodzin, ale - jak dodał - zraniła także naszą Ojczyznę, bo odebrała jej ludzi najwybitniejszych i najbardziej jej potrzebnych. "Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i jego małżonkę Marię, prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, ministrów, parlamentarzystów, generałów, szefów najważniejszych instytucji i wielu świetnych urzędników" - wymienił.

Morawiecki napisał, że "próba zastąpienia ludzi o takim etosie i tak wielkim doświadczeniu to zadanie prawie niewykonalne" Wskazał jednocześnie, że ich pragnieniem byłoby kontynuowanie dzieła, jakiego się podjęli. "Każdego dnia staramy się sprostać temu wielkiemu zadaniu - to nasz najważniejszy obowiązek" - dodał premier.

Hołd ofiarom katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku oddano również w Smoleńsku. Na miejscu tragedii kwiaty złożyli polscy dyplomaci (w tym ambasador RP w Rosji Krzysztof Krajewski), duchowni i dziennikarze pracujący w Rosji. 

Rocznicę katastrofy uczcieli także politycy opozycji

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka złożył kwiaty na grobie Krystyny Bochenek, senator z ramienia PO V, VI i VII kadencji. O Edwardzie Wojtasie, Leszku Deptule i Wiesławie Wodzie, politykach Polskiego Stronnictwa Ludowego zmarłych pod Smoleńskiej przypomniał Władysław Kosiniak-Kamysz. "To już 11 lat. Wtedy, 10. kwietnia, byliśmy razem. W smutku, zadumie i żałobie. Potrafiliśmy odrzucić na bok polityczne spory i zjednoczyć się, dotknięci tragedią, która nie ma barw politycznych. Uczcijmy dziś Ich pamięć. Bo nie umierają Ci, którzy trwają w pamięci żywych" - napisał na Twitterze lider PSL.

Również Lewica uczciła pamięć polityków Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który byli członkami delegacji do Katynia 10 kwietnia 2010 roku: Jerzego Szmajdzińskiego, Izabeli Jarugi-Nowackiej oraz Jolanty Szymanek Deresz. Przedstawiciele Lewicy złożyli też kwiaty na grobie marszałka Szmajdzińskiego oraz przed tablicami upamiętniającymi ofiary katastrofy smoleńskiej w Sejmie.