Tajemnicze śmierci na Podhalu. Znaleziono zwłoki dwóch braci. Mieszkali w sąsiadujących ze sobą domach

W miejscowości Szaflary (woj. małopolskie, pow. nowotarski) odkryto w środę zwłoki dwóch braci. Mężczyźni mieszkali w sąsiadujących ze sobą domach. Według wstępnych ustaleń, nie żyli już od kilku dni.

Sąsiedzi jednego z braci zaniepokoili się, że nie widzą go od kilku dni. Poszli więc do jego domu i odkryli ciało nieżyjącego mężczyzny. Chcieli o tragedii powiadomić najbliższą rodzinę, a więc brata zmarłego. 

Tragedia w Szaflarach. Bracia zmarli w tym samym czasie 

Sąsiedzi powiadomili wezwanych na miejsce policjantów, że brat zmarłego mieszka po sąsiedzku, w budynku obok. Funkcjonariusze skierowali się tam, ale nie mogli z nim nawiązać kontaktu. Z pomocą strażaków wyważyli więc drzwi i weszli do środka, gdzie okazało się, że drugi z braci także nie żyje.

Potwierdzam, że zwłoki dwóch mężczyzn zostały odnalezione w Szaflarach. Na miejscu jest teraz prokurator. Trwają czynności procesowe

- poinformowała w relacji dla Gazety Krakowskiej asp. sztab. Dorota Garbacz z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

Przyczyna śmierci obu braci nie jest na razie znana. Wstępnie ustalono, że obaj zmarli już kilka dni wcześniej. Według policji, nic na razie nie wskazuje na to, by do ich śmierci przyczyniły się działania osób trzecich. Nie wiadomo też, czy przed śmiercią spotkali się ze sobą. Ciała mężczyzn zostały zabezpieczone do sekcji zwłok, która ma odbyć się w piątek (9 kwietnia) w Zakładzie Medycyny Sądowej.

Denaci mieli 41 i 45 lat. Obaj mieszkali samotnie.

Więcej o: