Kurski nie chce ujawnić, skąd TVP dowiedziała się o pozytywnym wyniku Lempart. "Tajemnica dziennikarska"

Prezes TVP Jacek Kurski stanął w obronie grudniowego materiału TVP Info, w którym ujawniono, że liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart jest zakażona koronawirusem. Kurski stwierdził wręcz, że "powinna informować opinię publiczną o fakcie zakażenia COVID-19, aby nie narażać zdrowia i życia innych osób".

TVP Info podało nieoficjalnie 16 grudnia, że liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart uzyskała pozytywny wynik testu na koronawirusa. "Cztery dni wcześniej spotkała się m.in. w Brukseli z szefem EPL i byłym premierem Polski Donaldem Tuskiem" - informowała TVP.

"I teraz pytanie za 100 punktów - jak bezpieczne są w Polsce dane o stanie zdrowia wszystkich osób poddających się państwowemu testowi na koronawirusa, skoro funkcjonariusze PiS udający dziennikarzy dowolnie je sobie biorą z państwowej bazy? I bez kozery publikują?" - skomentowała wówczas Lempart na Twitterze.

Marta Lempart.  Radni Nowej Lewicy chcą uhonorować Nagrodą Wrocławia Ogólnopolski Strajk Kobiet.RPO interweniuje w sprawie danych Marty Lempart

Kilka dni później grupa posłów Lewicy skierowała interpelację do ministra kultury i wicepremiera Piotra Glińskiego.

"Nie można dopuścić do sytuacji, w której władza – mając dostęp do naszych informacji wrażliwych – bez wahania ich użyje, łamiąc prawo do prywatności i tajemnicę lekarską" - wskazywali parlamentarzyści. W piśmie do Glińskiego pytali m.in. o to, skąd TVP Info dowiedziała się o zakażeniu Marty Lempart i czy wobec osób odpowiedzialnych za publikację materiału zostaną wyciągnięte konsekwencje.

Zobacz wideo Heroiczna walka medyków. Psychiatra: To gigantyczny stres. Grozi im wypalenie

Jacek Kurski: Lempart powinna poinformować o zakażeniu

Odpowiedź nadeszła pod koniec marca, a nie udzielił jej Piotr Gliński, tylko wiceminister Jarosław Sellin. Jak stwierdził, minister kultury "nie administruje i nie korzysta z danych zawartych w Krajowym Rejestrze Pacjentów" i nie ma wpływu na treść i formę programów emitowanych w TVP. Przekazał jednak wyjaśnienia, które udzielił w osobnym piśmie prezes TVP Jacek Kurski.

"Tajemnica dziennikarska zobowiązuje do nieujawniania danych podmiotu, który udzielił informacji o zakażeniu p. M. Lempart w przypadku, gdy podmiot ten zastrzegł aby nie ujawniać jego danych osobowych. Zatem brak jest podstaw faktycznych i prawnych do wskazywania źródła pozyskania informacji o zakażeniu p. M. Lempart" - stwierdził Kurski.

'Wiadomości' TVP"Wiadomości" TVP o zakażeniu Lempart koronawirusem. "Wirusowa bomba"

Prezes TVP dodał, że liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet "poprzez swoją działalność publiczną jest niewątpliwie osobą publiczną, a zatem powinna informować opinię publiczną o fakcie zakażenia COVID-19, aby nie narażać zdrowia i życia innych osób" [Lempart w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" podkreślała, że nie kontaktowała się z nikim od momentu podejrzenia zakażenia - red.].

"Tytułem przykładu wskazać należy, iż inne osoby czynne w życiu publicznym, w tym politycy tacy jak Prezydent RP Andrzej Duda, poseł Grzegorz Napieralski, minister Przemysław Czarnek czy senator Jan Filip Libicki niezależnie od przynależności politycznej czy też poglądów politycznych, odpowiedzialnie informowali opinię publiczną o fakcie zakażenia COVID- 19" - stwierdził Jacek Kurski.