KE złożyła wniosek przeciwko Polsce. Rzecznik SN mówi o dniu, "w którym Judasz zdradza Jezusa"

Komisja Europejska skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawę przeciwko Polsce. Skarga do TSUE wpłynęła w związku m.in. z nękaniem przez polski rząd sędziego Igora Tuleyi. - To jest znowu Wielka Środa, dzień, w którym Judasz zdradza Jezusa, w którym bierze za to pieniądze - skomentował sprawę rzecznik Sądu Najwyższego Aleksander Stępkowski.

W środę (31 marca) Komisja Europejska skierowała do TSUE sprawę przeciwko Polsce  "w celu ochrony niezawisłości polskich sędziów". O możliwości złożenia skargi jeszcze przed świętami wielkanocnymi informowaliśmy niedawno.

Zobacz wideo Konieczny o ustawie dyscyplinującej sędziów

"Dzień, w którym Judasz zdradza Jezusa"

Rzecznik Sądu Najwyższego Aleksander Stępkowski został poproszony o komentarz w sprawie wpłynięcia do TSUE skargi Komisji Europejskiej przeciwko Polsce. Pozew ma związek m.in. z działaniami Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wobec polskich sędziów - Beaty Morawiec oraz Igora Tuleyi.

- Kolejny raz w Wielką Środę Komisja Europejska występuje z podobnym wnioskiem. Rok temu była podobna sytuacja. To jest znowu Wielka Środa, dzień, w którym Judasz zdradza Jezusa, w którym bierze za to pieniądze. To jest taka refleksja, która mi się prywatnie nasuwa, gdy myślę o tych wnioskach - powiedział rzecznik SN podczas krótkiej konferencji.

Na pytania dziennikarzy o to, kto jest Jezusem, a kto Judaszem w porównaniu rzecznika, sędzia Stępkowski nie odpowiedział jednoznacznie. - Tego typu nawiązania biblijne są zawsze bardzo bogate w rozmaite konteksty. Wydaje mi się, że każdy może mieć w tej mierze jakieś swoje odczucia – odpowiedział Stępkowski.

Komisja Europejska złożyła skargę na Polskę do TSUE

- Komisja uważa, iż Polska narusza prawo UE, pozwalając Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego na podejmowanie decyzji, które mają bezpośredni wpływ na sędziów i sposób, w jaki pełnią swoją funkcję - informował kilka dni temu rzecznik Komisji Europejskiej, Christian Wigand.

Komisja Europejska podjęła decyzję w trybie pilnym, m.in. z uwagi na sprawę sędziego Tuleyi. Sędzia orzekał w głośnej sprawie sądowej, która dotyczyła złamania zasad legislacji podczas obrad polskiego parlamentu. Decyzja orzekającego była niewygodna dla rządu PiS. Igor Tuleya został pozbawiony immunitetu, a prokuratura chce postawić mu zarzuty karne, w tym nawet do trzech lat pozbawienia wolności.