Radom. Spółka oszukana "na policjanta" na 1,5 mln zł. Prezes: Księgowa zrobiła 25 przelewów w 4 godziny

Prezes radomskiej spółki miejskiej Rewitalizacja Włodzimierz Konecki przekazał, że księgowa firmy przelała 1,5 miliona złotych na konta oszustów. Ostatecznie okazało się, że łączna kwota przelewów osiągnęła ponad 1,9 miliona złotych.

Do zdarzenia doszło 24 marca. Wówczas domniemani "funkcjonariusze policji" wyłudzili od spółki miejskiej znaczną kwotę pieniędzy. Prezes radomskiej Rewitalizacji Włodzimierz Konecki udzielił szczegółowych wyjaśnień podczas sesji rady miejskiej.

Adwokat Jacek DuboisCzy Tomasz Grodzki zrzeknie się immunitetu? Dubois: Zdradziłby nas wszystkich

Prezes spółki wyjaśnił przyczyny całej sytuacji. "Nieautoryzowane i nieuprawnione przelewy"

- Osoba z kierownictwa dokonała nieautoryzowanych i nieuprawnionych przelewów. Zostało to zgłoszone do organów ścigania w tym samym dniu. Sprawę wyjaśniają Komenda Wojewódzka Policji i Prokuratura Radom-Wschód. Osoba, która dokonała przelewów, została zwolniona dyscyplinarnie. Wszelkie okoliczności zdarzenia są przedmiotem śledztwa - powiedział cytowany przez "Gazetę Wyborczą" Konecki, dodając przy tym, że "wprowadził procedury kryzysowe zmierzające do wyjaśnienia sytuacji".

Radni na sesji rady miejskiej dopytywali m.in. o liczbę przelewów, czas i miejsce ich wykonania, obowiązujące w spółce procedury czy też okres pracy osoby, która dokonała przelewu. Rada chciała się również dowiedzieć, z jakiego powodu w ogóle doszło do przelania takiej sumy pieniędzy.

Zobacz wideo Jacek Koprowicz gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (30.03)

- Spółka straciła 1 534 000 zł - taka kwota jest wpisana do protokołów policyjnych. Osoba, która dokonała tego procederu, była pracownikiem spółki od 2007 r. Procedury, które obowiązywały w spółce, obowiązywały od 2007 r. Prezesem jestem cztery lata i nie widziałem zagrożeń, co do ich funkcjonowania. Pani była osobą doświadczoną, 60-letnią, pracującą w księgowości, cieszyła się moim zaufaniem. Nigdy nie było żadnych nieprawidłowości - wyjaśnił Konecki.

Prezes spółki zapewnia o bezpieczeństwie działalności

Prezes Rewitalizacji powiedział także, że jednorazowe przelewy były ograniczone w systemie do kwoty 100 tys. zł. - Przelewów było 25, z czego pięć było zablokowanych. Procedura trwała cztery godziny, od godz. 13 do 17. To wszystko działo się jednego dnia. Byłem wtedy w pracy, więc ta pani miała pełną możliwość kontaktu ze mną - wyjaśnił Konecki, dodając przy tym, że pracownica "wykonywała przelewy z telefonu, SMS-ami, podając kody poszczególnych transakcji".

Włodzimierz Konecki złożył ponadto zażalenie do banku, dlaczego instytucja nie zareagowała na tak nietypową działalność na koncie. - Bieżąca działalność spółki jest zabezpieczona, posiadamy środki na pokrywanie bieżących faktur związanych z inwestycjami, więc pewne zabezpieczenie jest. Żadnego dofinansowania z miasta do tej pory nie otrzymywaliśmy, także były to środki z bieżącej działalności spółki - odpowiadał radnym.

Krystyna PawłowiczPrzesłuchanie dziennikarza. Powód? Chciał zadać pytanie Krystynie Pawłowicz

Prezes spółki zapewnił również, że "konto wspólnoty mieszkaniowej jest prowadzone przez inny bank, więc nie ma tu żadnego zagrożenia".

Jak podaje PAP, prowadząca sprawę Prokuratura mówi o innych kwotach. Według śledczych pracownica spółki dokonała przelewów na wskazane konta bankowe w pięciu różnych bankach, łącznie na ponad 1,9 miliona złotych.

Więcej o: