Komentarze po karach dla Głódzia i Janiaka. "Śmiech. Na zdjęciu dworek arcybiskupa na Podlasiu"

Nie wiedząc dokładnie, za co Watykan zdecydował się ukarać dwóch biskupów, nie wiemy, czy kara jest adekwatna - skomentował publicysta Tomasz Terlikowski. Wielu dziennikarzy zwróciło uwagę, że o ile decyzja może być "krokiem w dobrą stronę", to przeniesienie do innej diecezji trudno nazwać dotkliwą karą. Ale według Terlikowskiego to może pomóc ich następcom w dalszym wyjaśnianiu zaniedbań.
Zobacz wideo Hołownia: Jestem zwolennikiem, żeby państwo z największą surowością i rzetelnością rozliczyło Kościół Katolicki

Emerytowany metropolita gdański, arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, otrzymał nakaz zamieszkania poza Archidiecezją Gdańską - informuje Nuncjatura Apostolska w Polsce. Stolica Apostolska podjęła analogiczną decyzję w stosunku do biskupa Edwarda Janiaka, suspendowanego biskupa kaliskiego.

Stolica Apostolska zakazała także biskupom uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie ich diecezji. Hierarchowie mają także wpłacić z osobistych funduszy odpowiednią sumę na rzecz "Fundacji świętego Józefa", z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć seksualnych.

Jak czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie Nuncjatury, decyzje te są efektem postępowania dotyczącego sygnalizowanych zaniedbań arcybiskupa Głódzia i biskupa Janiaka w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją.

Terlikowski: Watykan uznał winę tych dwóch biskupów

Na antenie TVN24 publicysta Tomasz Terlikowski przypomniał, że kary dla bp. Janiaka są związane m.in. z drugim filmem braci Sekielskich i dziennikarskim śledztwem pisma "Więź", gdzie opisywano tuszowanie przestępstw seksualnych wobec osób nieletnich. Głódź był oskarżany także o zaniedbania ws. przestępstw seksualnych popełnianych przez księży oraz o mobbing. 

Jego zdaniem decyzja pokazuje po pierwsze, że Watykan uznał winę tych dwóch biskupów i ich odpowiedzialność za te zaniedbania. - To umożliwi także działanie ich następcom. Wiemy, co działo się w Archidiecezji Poznańskiej, kiedy co prawda przeniesiono na emeryturę abpa Paetza, ale on działał normalnie przez lata, nawet jeśli jego pole działania było ograniczone przez decyzje nowego metropolity. Mógł prowadzić zwyczajne życie. Tu będzie inaczej. Pewne możliwości oczyszczenia będą możliwe - powiedział. 

Terlikowski zwrócił uwagę, że z komunikatu nie dowiadujemy się, za co dokładnie wymierzono karę. - Mamy uwagę o zaniedbaniach, ale ostatecznie możemy się tylko domyślać, jakie są fundamenty tej kary. Wydaje się, że to akt sprawiedliwości wobec ofiar, wobec odważnych duchownych, którzy tę sprawę załatwiali i aktem zwykłej uczciwości wobec wiernych jest powiedzenie, za co obaj hierarchowie rzeczywiście odpowiadają - powiedział. - Nie musimy się domagać nie wiadomo jakich szczegółów, ale powinno być powiedziane: ta i ta sprawa jest podstawą tej decyzji - dodał. Zauważył też, że nie mając tych informacji "nie wiemy, czy kara jest adekwatna".

"Kara" w dworku na Podlasiu?

Wielu dziennikarzy i komentatorów zwróciło uwagę, że "kara" nie jest zbyt dotkliwa, inni zauważyli, iż to jednak silny sygnał dla Kościoła w Polsce. Wojtek Szacki napisał, że to "mały krok we właściwym kierunku". "Nakładając karę na jednego z najbardziej wpływowych polskich hierarchów Watykan zdaje się wysyłać sygnał, że w sprawie wyjaśniania odpowiedzialności biskupów za zaniechania w sprawie pedofilii, nie będzie świętych krów. Oby tak było!" - napisał z kolei Michał Szułdrzyński.

Kamil Dziubka z Onetu stwierdził, że "bardzo lekka ta 'kara' Watykanu dla abp. Głodzia". "Zakaz mieszkania na terenie archidiecezji gdańskiej? Śmiech. Na zdjęciu dworek arcybiskupa na Podlasiu" - dodał.

Wojciech Karpieszuk ze stołecznej "Gazety Wyborczej" zapytał na Twitterze, czy decyzja Watykanu "wystarczy radnym Warszawy, by odebrać Głódziowi tytuł honorowego obywatela? Czy wciąż będą udawać, że "nie da się"?".

Świadectwa księży: Przemoc psychiczna i wyzwiska. Archidiecezja: Narracja odbiega od rzeczywistości

W październiku w programie "Czarno na białym" TVN24 upubliczniono świadectwa księży, którzy twierdzą, że doświadczyli poniżania i znęcania się psychicznego ze strony arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. "Wielki, ponadnaturalny strach", przemoc psychiczna, wyzwiska - tak księża opisują traktowanie ich przez metropolitę gdańskiego.

- Ksiądz arcybiskup któregoś dnia przyniósł wagę, "poprosił" o wejście mnie i drugiego kierowcę, po czym powiedział: "Jak przytyjesz kilogram, wypi...lę cię po roku" - relacjonował m.in. jeden z duchownych.

Duchowni Archidiecezji Gdańskiej - m.in. biskupi pomocniczy i dziekani wszystkich dekanatów - w oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowe po publikacji stwierdzili, że reportaż TVN zawiera "pełną agresji narrację, która odbiega od rzeczywistości".

Więcej o: