Niedziela Palmowa. Wierni mogą skorzystać z dyspensy, o ile "nie zwalniają się z innych spotkań"

Z uwagi na sytuację pandemiczną w Polsce, podczas tegorocznej Niedzieli Palmowej nie będą się odbywać tradycyjne procesje. Dodatkowo obowiązują wydane przez biskupów dyspensy od mszy. W Kościele katolickim dzień ten oznacza otwarcie Wielkiego Tygodnia, czyli czasu poprzedzającego Święta Wielkanocne.

Jak wynika z zalecenia Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, tegoroczne upamiętnienie wjazdu Jezusa do Jerozolimy powinno odbywać się w budynkach sakralnych. Z uwagi na pandemię istnieje możliwość procesyjnego przejścia przez świątynie, jedynie z udziałem asysty. "Pokropienia palm należy dokonać w tradycyjnej formie z użyciem świeżej wody pobłogosławionej przed każdą liturgią" - wskazano.

Kard. Kazimierz NyczNycz zaapelował do wiernych o przestrzeganie obostrzeń w kościołach

Niedziela Palmowa. Wierni mogą otrzymać dyspensę z kilku powodów

Mając na uwadze sytuację pandemiczną, biskupi poszczególnych diecezji wydali dekrety, na mocy których udzielą wiernym dyspensy od obowiązku niedzielnego i świątecznego uczestnictwa we mszy św. "Mogą z niej skorzystać osoby chore i mające objawy infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura itp.), a także te osoby, które mają uzasadnioną i poważną obawę przed zakażeniem" - wskazał np. biskup warszawsko-praski Romuald Kamiński.

Zgodnie z katechizmem Kościoła Katolickiego, z obowiązku uczestnictwa w Eucharystii w święta "zwolnione są osoby usprawiedliwione dla ważnego powodu (np. choroba, pielęgnacja niemowląt) lub też otrzymali dyspensę od ich własnego pasterza". Ważnym zagrożeniem jest także samo zagrożenie, które stwarza epidemia, dlatego osoby, które "w dobrze uformowanym sumieniu podejmują decyzję o pozostaniu w domu ze względu na zagrożenie epidemią, są zwolnione przez Kościół z obowiązku świątecznej mszy świętej".

Zobacz wideo Wielkanoc bez spotkań rodzinnych? Marek Posobkiewicz komentuje

"Nie dotyczy to jednak osób, które zwalniając się z Eucharystii, nie zwalniają się jednocześnie z innych niekoniecznych spotkań i zgromadzeń" - zwrócił uwagę cytowany przez Polsat News biskup warszawsko-praski.

Niedziela Palmowa. Historia i zwyczaje

Nazwa Niedzieli Palmowej pochodzi od zwyczaju wprowadzonego w XI w., polegającego na święceniu palm. Jak wspomina Liturgia Godzin, "w Jerozolimie już w IV w. patriarcha dosiadał oślicy i otoczony radującymi się tłumami wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj ten wszedł do powszechnej praktyki na Zachodzie w wieku V i VI. Natomiast poświęcanie palm wprowadzono do liturgii dopiero w wieku XI".

W czasie mszy św. w Niedzielę Palmową odczytywany jest opis Męki Pańskiej. "Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: »Hosanna synowi Dawidowemu! Błogosławiony, który idzie w imieniu Pańskie, Hosanna na wysokościach!«" - wskazuje Ewangelia. W czasie liturgii może być także wykorzystana antyfona "Hosanna filio David: Benedictus qui veni in nomine Domini. Rex Israel! Hosanna in excelsis".

Wielkanocne święcenie pokarmów w Wielką SobotęWielkanoc 2021. Jak będą wyglądały święta? Co ze święceniem pokarmów?

"Do reformy z 1955 r. istniał zwyczaj, że celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią krzyżem trzykrotnie, wtedy dopiero brama otwierała się i kapłan z uczestnikami procesji wstępował do kościoła, aby odprawić mszę św. Symbol ten miał przypominać wiernym, że zamknięte niebo zostało nam otworzone dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa" - czytamy w brewiarzu.

Więcej o: