Staszewski powiesił tabliczkę z napisem "Strefa wolna od LGBT". Sąd go uniewinnił. "Mamy to!"

"Mamy to! Sąd Rejonowy w Nowym Sączu uniewinnił mnie od oskarżeń o popełnienie wykroczenia, którym miał być mój znak w Łososinie Dolnej" - poinformował aktywista Bart Staszewski. Chodzi o powieszenie na wjeździe do miejscowości tabliczki z napisem "Strefa wolna od LGBT".

Kiedy kolejne gminy w Polsce przyjmowały tzw. uchwały anty-LGBT, aktywista Bart Staszewski zorganizował happening, w ramach którego na wjeździe do miejsc, gdzie głosowano "za" homofobicznym dokumentem, postawił znak "Strefa wolna od LGBT". Taka tabliczka pojawiła się m.in. pod znakiem informującym o wjeździe do Łososiny Dolnej w woj. małopolskim. Za to właśnie Staszewski został pozwany.

Wyrok sądu ws. zdjęcia z tabliczką 'Strefa wolna od LGBT'Wyrok ws. zdjęć ze "Strefą wolną od LGBT". Sąd: Na własne życzenie

Bart Staszewski uniewinniony

W piątek aktywista poinformował na Facebooku, że został uniewinniony przez Sąd Rejonowy w Nowym Sączu. "Mamy to! Sąd Rejonowy w Nowym Sączu uniewinnił mnie od oskarżeń o popełnienie wykroczenia, którym miał być mój znak w Łososinie Dolnej. Zawiadomienie w tej sprawie złożyło Ordo Iuris i poseł Sobolewski. Psy szczekają a karawana jedzie dalej" - napisał w mediach społecznościowych Bart Staszewski.

"Kochajcie mnie, nawet jeśli jestem gejem"

W odpowiedzi na pojawiające się w całym kraju antyrozwodowe plakaty z hasłem "Kochajcie się, mamo i tato", Miłość Nie wyklucza i Grupa Stonewall zorganizowały zbiórkę na własne billboardy. "Zrzucamy się na billboardy w całej Polsce! Naszym zdaniem najważniejsze jest to, żeby w pierwszej kolejności rodzice kochali swoje dziecko - w oczach wielu dzieci w Polsce to wciąż nieosiągnięty priorytet" - poinformowały we wtorek stowarzyszenia. Na billboardach ma pojawić się hasło: "Kochajcie mnie, mamo i tato".

"Ta kampania jest mocna - kochajcie mnie, nawet jeśli jestem gejem... Nie wyrzucajcie mnie z domu, nie bijcie mnie, nie wysyłajcie na terapie konwersyjną, nie każcie mi udawać przy wigilijnym stole, nie zmuszajcie mnie abym znalazł mnie sobie dziewczynę. Kochajcie mnie mamo i tato..." - skomentował akcję Bart Staszewski.

W ciągu jednego dnia uzbierano ponad 400 tys. złotych. Akcję wciąż można wesprzeć: LINK DO ZBIÓRKI. Więcej o pomyśle można przeczytać tutaj:

Akcja: 'Kochajcie mnie, mamo i tato'"Kochajcie mnie, mamo i tato". Jest odpowiedź na antyrozwodowe billboardy

Zobacz wideo Ziobro przeciwko rezolucji PE ws. wolności osób LGBTIQ. Śmiszek odpowiada
Więcej o: