Autostrada A4. Tak doszło do karambolu dziewięciu tirów. GDDKiA publikuje "film ku przestrodze"

"Pojazdy najeżdżały na siebie w ciągu kilkunastu sekund" - tak karambol na autostradzie A4 opisuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Obie jezdnie przez wiele godziny były zablokowane, a przyczynę zdarzenia bada Policja.

W piątek rano na dolnośląskim odcinku autostrady A4 doszło do karambolu z udziałem dziewięciu ciężarówek. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała nagranie, na którym widać, jak doszło do kolizji.

 

Pługosolarka nie miała szans przejechać autostradą, karambol zablokował drogę

Wszystko trwało kilkanaście sekund. Na opublikowanym przez GDDKiA nagraniu widać, jak ciężarówki najeżdżają na siebie. Jeden z kierowców mówił TVN24, że na drodze było bardzo ślisko, sypał śnieg, a on sam trzymał odpowiednią odległość od innego pojazdu, co nie uchroniło go jednak od zderzenia.

Zobacz wideo Autostrada zmieniła się w stos spiętrzonych aut. Karambol na prawie 100 aut w USA
Warunki drogowe są bardzo trudne z uwagi na zalegający śnieg i śliską nawierzchnię, co znacznie utrudnia jazdę kierującym

- mówiła Anna Grześków z policji w Legnicy - pisze TVN24.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Leszno. Tragiczny wypadek. Zginęło niemowlę, jego bracia są ciężko ranni

GDDKiA napisała na swojej stronie na Facebooku, że na filmie z kamer widać sprzęt do zimowego utrzymania dróg, poruszający się nieośnieżoną jezdnią północną autostrady A4. Było to o godzinie 5:51. Zgodnie z harmonogramem pracy pługosolarka powinna zawrócić na węźle Krzyżowa i udać się w przeciwnym kierunku. Nie zdążyła jednak tego zrobić ze względu na karambol, do którego doszło około godziny 6:25. Droga została zablokowana.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ostrzega

Zmienne warunki atmosferyczne w okresie wiosennym sprzyjają wypadkom, kierowcy powinni mieć je na uwadze.

Niezależnie od panujących warunków atmosferycznych zawsze przyda się rozwaga. W czasie opadów śniegu służba drogowa nie walczy z zimą, a łagodzi jej skutki. Każdy wie, że w trudnych warunkach droga hamowania znacząco się wydłuża. Na drodze trzeba zachować zdrowy rozsądek i przede wszystkim dostosować prędkość jazdy do pory dnia oraz warunków meteorologicznych, ale także do natężenia ruchu. Pamiętajmy, że prędkości jazdy wskazane na znakach drogowych obowiązują przy idealnej pogodzie, jaka obowiązuje na danym odcinku drogi. Jest to prędkość maksymalna, a nie minimalna, zalecana czy obowiązkowa

- pisze Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, przypominając o zachowaniu szczególnej ostrożności w warunkach zimowych, a także o tzw. Zasadach Rozsądnego Kierowcy.

Dr Artur ZaczyńskiDr Zaczyński o możliwym wprowadzeniu zakazu przemieszczania się w Wielkanoc

Więcej o: