Pniewy. Rodzice przyjechali dwoma samochodami na stację. Zapomnieli zabrać z niej 3-letniego syna

Rodzice nie zabrali ze stacji benzynowej 3-letniego syna. Chłopcem zajęli się pracownicy stacji benzynowej, na której zatrzymali się jego opiekunowie. Rodzice wrócili po syna, ale i tak sprawie przyjrzy się Sąd Rejonowy w Szamotułach.
Zobacz wideo Na zewnątrz 25 stopni, a w samochodzie 18-miesięczne dziecko. Czescy policjanci musieli wybić szybę

Do tego zdarzenia doszło w sobotę rano na jednej ze stacji paliw w Pniewach. 

Jak informuje portal gloswielkopolski.pl, dyżurny policji został w sobotę zawiadomiony o pozostawionym dziecku na stacji paliw w Pniewach. Gdy na miejscu zjawili się funkcjonariusze, okazało się, że rodzice 3-latka przyjechali na stację benzynową razem, jednak dwoma samochodami. Zatankowali auta, każde wsiadło do swojego i odjechali. Ich synek został na stacji.

BarChełm. Pijani rodzice opiekowali się 7-latkiem. Mieli po 3 promile

Rodzice zostawili chłopca na stacji benzynowej. Nie dogadali się, z kim jedzie dziecko

- Dzieckiem zaopiekowali się pracownicy stacji, którzy powiadomili o zaistniałym fakcie policjantów - poinformowała Sandra Chuda, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach. W trakcie interwencji policji, na stacji pojawili się po kilkudziesięciu minutach rodzice 3-latka.

- Para mieszkająca na terenie gminy Szamotuły tłumaczyła, iż każdy z nich myślał, że synek znajduje się pod opieką drugiego z rodziców - zrelacjonowała wyjaśnienia rodziców oficer prasowa. Choć zdarzenie zakończyła się szczęśliwie, a chłopcu nic się nie stało, sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Szamotułach. 

Na dzieci, Na dzieci, "które wychował pies", nikt nie chciał płacić

Więcej o: