11. tom akt sprawy ks. Andrzeja Dymera odnalazł się po miesiącu. Dlaczego się zgubił? Winne "PESELE"

Po miesiącu udało się szczecińskiemu sądowi rejonowemu odszukać zaginione akta w sprawie księdza Andrzeja Dymera, a konkretnie tom 11. Dokumenty wróciły już do prokuratury. W zagubionym tomie znajdowały się tzw. dane wrażliwe.
Zobacz wideo Hołownia: Jestem zwolennikiem, żeby państwo z największą surowością i rzetelnością rozliczyło Kościół Katolicki

11. tom akt "sprawy Dymera" zaginął kilka tygodni temu. Sprawa wyszła na jaw, gdy prokuratura zwróciła się do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum o ich zwrot.

Prokuratura w Szczecinie zajęła się sprawą zaginięcia tomu

O zgubieniu się 11. tomu akt pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Kilka godzin po podaniu przez "Gazetę Wyborczą" poinformacji o zaginięciu dokumentów, Prokuratura Okręgowa w Szczecinie napisała na Twitterze, że "nadzoruje postępowanie w sprawie zaginięcia jednego tomu akt postępowania przeciwko duchownemu, który zmarł w dniu 16.02.2021 r., a które zostało umorzone wobec przedawnienia karalności czynu". "Wstępne ustalenia wskazują, że do zaginięcia tomu akt doszło na terenie Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie. W sprawie ustalane są okoliczności zaginięcia i osoby za to odpowiedzialne" – przekazała prokuratura w Szczecinie.

Biskupi / zdjęcie ilustracyjneTajne i traumatyzujące postępowania kościelne. "Pytano o mój homoseksualizm"

Zaginął 11. tom akt w sprawie Dymera

Informacja o tym, że dokumenty przepadły wyszła na jaw kilka tygodni temu. Prokuratura zwróciła się wówczas do sądu z prośbą o zwrot akt "sprawy Dymera", które trafiły tam w 2019 roku w związku ze sprawą o zniesławienie, jaką wytoczył dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" ksiądz Dymer. W zagubionym tomie znajdowały się tzw. dane wrażliwe, czyli nazwiska, PESEL-e, adresy mężczyzn, którzy mieli być molestowani i wykorzystywani seksualnie jako nastolatkowie przez Dymera.

Dokumenty odnaleziono po blisko miesiącu w sądzie. Jak udało się dowiedzieć "Gazecie Wyborczej", akta przez przypadek trafiły na niewłaściwe miejsce, ponieważ na okładce widniał napis "pesele", a nie "opis sprawy". Tom 11. wrócił już do szczecińskiej prokuratury.

Ks. Andrzej DymerRodziny podopiecznych DPS-u ks. Dymera: To nie dom opieki, to Alcatraz

Więcej o: