Odstrzał wilków. Straż Graniczna i zarzuty na Twitterze. "Funkcjonariusze są dobrze odżywieni, nie zjadają psów"

Podczas pisania komentarzy warto zwracać uwagę na poprawność językową. Przekonała się o tym jedna z użytkowniczek Twittera, na której wpis postanowiła zareagować Straż Graniczna.

Wszystko zaczęło się od tematu odstrzału wilków, o którym ostatnio zrobiło się głośno. Kwestia ta stała się przedmiotem żywej dyskusji na Twitterze.

Obelgi pod adresem nowej pracowniczki ratusza w Skarżysku-Kamiennej, Małgorzaty Marenin. Zdaniem prezydenta miasta, to sprawa działaczy PiSObelgi pod adresem pracowniczki ratusza. "Działacze PiS wyrazili sympatię"

Niefortunny wpis. "Zjadają psy, bo wyżarły już wszystkie dziki"

Użytkowniczka Twittera Irena Szafrańska (@ISzafranska) skomentowała tekst portalu Niezalezna.pl. W swoim wpisie chciała poruszyć temat dotyczący rzekomego zagrożenia, które może czyhać na pracowników Straży Granicznej w Bieszczadach ze strony wilków. Zdanie skomponowała jednak w sposób dość niefortunny.

Użytkowniczka skonstruowała zdanie tak, że o "zjadanie psów" i "mnożenie się na potęgę" oskarżyła nie zwierzęta, a właśnie strażników. "Patrole Straży Granicznej w Bieszczadach boją się wilków, podchodzą pod zabudowania 10 km od Przemyśla i zjadają psy, bo wyżarły już wszystkie dziki, mnożą się na potęgę a Wy macie dylematy!" - napisała.

"Nasi funkcjonariusze są dobrze odżywieni"

Administrator profilu Straży Granicznej na Twitterze w żartobliwy sposób odniósł się do komentarza internautki. "Pani Ireno, nasi funkcjonariusze są dobrze odżywieni, na służby wychodzą po porządnym posiłku, mają ze sobą suchy prowiant i nie zjadają gospodarskich psów" - odpisano.

Utrzymana w żartobliwej narracji dyskusja rozwinęła się z udziałem innych użytkowników. Jeden z nich dopytywał, czy Straż przyznaje się do "zeżarcia dzików". W odpowiedzi usłyszał, że "nikt im niczego nie udowodni". W odniesieniu do zarzutu o "mnożenie się na potęgę" administrator profilu odpisał, że "trzeba prowadzić skuteczną politykę kadrową".

I choć wpis pani Ireny stał się przyczynkiem do żartobliwej wymiany zdań, warto pamiętać, że temat odstrzału wilków jest poważny. Jak mówił Gazeta.pl prof. Krzysztof Schmidt z Instytutu Badania Ssaków PAN, historie o wilkach rzekomo czyhających na ludzi są zwykle przesadzone, a często za niebezpiecznymi sytuacjami stoi nierozsądne zachowanie ludzi. Więcej na ten temat w naszych tekstach:

Jedna z prokuratorskich teczek ws. ks. Dymera zaginęła. Były w niej nazwiska świadkówJedna z prokuratorskich teczek ws. ks. Dymera zaginęła

Zobacz wideo Straż graniczna "latała" poduszkowcem po zamarzniętym Zalewie Wiślanym
Więcej o: