MSZ ujawniło, ile kosztuje wynajem rezydencji Przyłębskiego w Berlinie. Kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie

Andrzej Przyłębski, mąż prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, od 2016 roku jest Ambasadorem RP w Niemczech. Z tej racji polski resort opłaca oficjalną rezydencję położoną przy ulicy Thielallee w Berlinie. Koszt wynajmu to niemal 40 tys. zł miesięcznie.

Na początku roku kilku posłów Koalicji Obywatelskich wysłało do Ministerstwa Spraw Zagranicznych oficjalne pytanie dotyczące kosztów wynajmu berlińskiej willi dla ambasadora RP w Berlinie, która mieści się w luksusowej, południowej dzielnicy miasta, Dahlem.

Zobacz wideo Wiadomości. Kidawa-Błońska: Przez ten Sejm żadna ustawa pomagająca kobiecie nie przejdzie

MSZ o kosztach wynajmu willi dla ambasadora w Berlinie. Miesięcznie to 8 tys. euro

"Obiekt ten pełni funkcję oficjalnej rezydencji Ambasadora RP w Berlinie, w związku z czym jest wykorzystywany jako mieszkanie dla członka służby zagranicznej i członków jego rodziny, a także jako obiekt do celów reprezentacyjnych. Miesięczny czynsz za najem nieruchomości przy Thielallee wynosi 8 624 euro" - odpowiedział Piotr Wawrzyk, sekretarz stanu w MSW, jak podaje WP. Według aktualnego kursu, 8 624 euro to dokładnie 39 383,90 złotych. Jako najbliższy członek rodziny, z rezydencji korzystać może także żona ambasadora, gdzie zresztą często jest widywana.

Jak przypomina jednak Wirtualna Polska, berlińska rezydencja nie jest jedynym mieszkaniem Przyłębskich opłacanym z publicznych środków. Prezes Trybunału ma do dyspozycji także warszawskie mieszkanie w Alei Szucha, którego aktualny koszt to około 5 tys. miesięcznie.

Julia PrzyłębskaPrezes TK Julia Przyłębska otrzymała nagrodę. Za wyrok w sprawie aborcji

Strajk Kobiet przed berlińską rezydencją Przyłębskich

Jak pisaliśmy w październiku zeszłego roku, protesty Strajku Kobiet, które miały miejsce w całym kraju po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, dotarły także pod berlińską willę Przyłębskich. - Nie może być tak, że się dzieli Polaków, a potem ucieka do Berlina, do luksusowej dzielnicy, i nie ponosi konsekwencji - mówiła wówczas jedna z organizatorek protestu, Anna Maria Patané. O demonstracji zostały powiadomione wcześniej niemieckie władze. W styczniu tego roku, po opublikowaniu uzasadnieniu wyroku, protesty ponownie miały miejsce także przed berlińską rezydencją. 

Julia Przyłębska, prezes TK (fot. Sławomir Kamiński/AG)Jest zawiadomienie do prokuratury na działania Julii Przyłębskiej. "Przekroczenie uprawnień"

Więcej o: