Prawnik o wyroku TSUE: "Będziemy żyć w chaosie prawnym przez lata". Mówi też o "polexicie"

- Jeżeli uznamy, że mamy jakiekolwiek powody, sztuczki, by nie przestrzegać porządku prawa Unii Europejskiej, to to oznacza, przynajmniej w sensie prawnym, polexit - mówił na antenie TVN24 adwokat Michał Gajdus.

We wtorek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie dotyczące powoływania sędziów Sądu Najwyższego. "Kolejne nowelizacje polskiej ustawy o KRS, które doprowadziły do zniesienia skutecznej kontroli sądowej rozstrzygnięć KRS o przedstawieniu Prezydentowi RP wniosków o powołanie kandydatów do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego, mogą naruszać prawo Unii" - stwierdził w swoim orzeczeniu TSUE.

Zobacz wideo Wicerzecznik PiS: TSUE użył argumentów wątpliwych

Minister o Morawieckim: zawsze imponowało mi to, że potrafi podawać wiele liczbOrzeczenie TSUE. Morawiecki skieruje wniosek do Trybunału Konstytucyjnego

TSUE zwrócił uwagę na fakt, że ustawa o KRS z 2018 roku uniemożliwia skuteczne odwołanie się od decyzji KRS, zaś nowelizacja tej ustawy z 2019 roku blokuje wnoszenie odwołań od rozstrzygnięć KRS i umorzyła niezakończone do tej pory postępowania odwoławcze. Premier Morawiecki oznajmił, że sprawa dotycząca niezgodności norm europejskich z konstytucją będzie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego

Orzeczenie wydano po pytaniach prejudycjalnych Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie sporu KRS z sędziami, którzy nie zostali powołani do orzekania w Sądzie Najwyższym. Decyzję TSUE skomentował na antenie TVN24 adwokat Michał Gajdus, jeden z pełnomocników sędziów.

TSUE wydało orzeczenie, które musi zostać wdrożone przez Polskę

Michał Gajdus stwierdził, że unijne orzeczenie będzie miało szerokie skutki dla polskiego sądownictwa, ponieważ należy wdrożyć te przepisy w życie. - Oznacza to, że teraz wszystkie władze, w tym władze polityczne, muszą ten wyrok wdrożyć. Są zobowiązane do tego, by tak zorganizować KRS, by był to organ niezależny, zgodny z polską konstytucją i przepisami Unii Europejskiej - mówił Gajdus w TVN24. Adwokat zaznaczył, że "będziemy żyć w chaosie prawnym przez lata, chociaż teraz jeszcze tego nie widać, dlatego że władza polityczna konsekwentnie to ignoruje".

Jeżeli uznamy, że mamy jakiekolwiek powody, sztuczki, by nie przestrzegać porządku prawa Unii Europejskiej, to oznacza to, przynajmniej w sensie prawnym, polexit

- mówił prawnik.

- Sędziowie, którzy są rekomendowani przez KRS, nie tylko do Sądu Najwyższego, ale do wszystkich sądów, mogą zostać uznani za bezprawnie sprawujących swoje stanowisko - tłumaczył Michał Gajdus. - Oznacza to, że obywatel, który uzyskał wyrok przez sąd, w składzie którego zasiadał sędzia rekomendowany przez neo-KRS, może być kwestionowany - oznajmił prawnik. Taki stan rzeczy będzie uciążliwy przez kolejne lata, ponieważ wyroki mogą być podważane bez winy obywateli. Jak wyliczał adwokat, takich wyroków jest kilkadziesiąt tysięcy rocznie. 

Budynek Sądu Najwyższego - zdjęcie ilustracyjnePrawnicy o wyroku TSUE: Trybunał postawił granice władzy politycznej

Więcej o: