Krotoszyn. 30-letni mężczyzna zmarł po podaniu środków uspokajających

Na policję w Krotoszynie (woj. wielkopolskie) zadzwoniła matka mężczyzny, który zachowywał się w stosunku do niej agresywnie. Policjanci musieli go obezwładnić i skuć kajdankami, a potem wezwać pogotowie. Agresywny mężczyzna zmarł po tym, jak podano mu środki uspokajające.

W czwartek 4 marca funkcjonariusze krotoszyńskiej policji otrzymali zgłoszenie i udali się na interwencję do jednego z mieszkań. Wezwała ich matka 30-letniego mężczyzny, który zachowywał się wobec niej agresywnie i stanowił potencjalne zagrożenie, jak pisze rmf24.pl.

Wypadek w województwie wielkopolskim. Nie żyje 38-letni kierowcaW tragicznym wypadku zginął 38-latek. Auto rozpadło się na części

Po przyjeździe na miejsce nie byli w stanie pokojowo załagodzić sytuacji - mężczyzna nie reagował na ich wezwania i upomnienia, wciąż był agresywny. Interweniujący policjanci byli więc zmuszeni obezwładnić 30-latka i założyć mu kajdanki.

Mężczyzna mógł być pod wpływem środków odurzających

Kiedy wykonywali swoje obowiązki, matka mężczyzny obecna w mieszkaniu poinformowała ich, że jej syn może być pod wpływem środków odurzających. Funkcjonariusze zadzwonili po pogotowie.

Szwecja. Trzy osoby znajdują w ciężkim stanie po ataku w VetlandzieSzwecja. Trzy osoby w ciężkim stanie po ataku w Vetlandzie. Sprawca był już karany

Medycy, po pojawieniu się na miejscu, zaaplikowali 30-latkowi środki uspokajające, a wtedy stracił on  przytomność. Chwilę później doszło do zatrzymania krążenia. Ratownicy niezwłocznie zaczęli prowadzić resuscytację, która trwała blisko godzinę. Niestety, mimo starań, mężczyzny nie udało się uratować. Zmarł.

Sprawą zajęła się już prokuratura.

Zobacz wideo Rok epidemii w Polsce. Ratownik wspomina najtrudniejsze momenty