Taśmy Obajtka. Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a: Nie każde przekleństwo to objaw choroby

Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a "w świetle ostatnich doniesień medialnych" poczuło się w obowiązku "naprostować" kilka kwestii związanych z objawami choroby. Chodzi o naszpikowane wulgaryzmami wypowiedzi Daniela Obajtka na tzw. taśmach Obajtka. Osoby przychylne prezesowi Orlenu usprawiedliwiają jego język zespołem Tourette'a, na który Obajtek podobno cierpi.
Zobacz wideo Wiceminister Soboń o kupnie Polska Press przez Orlen

Po opublikowaniu "taśm Obajtka" przez "Gazetę Wyborczą", komentatorzy skupiali się przede wszystkim na meritum sprawy: Daniel Obajtek, obecnie prezes Orlenu, jako wójt Pcimia chciał wykończyć firmę swojego wuja, u którego wcześniej pracował. Kierował z tylnego siedzenia konkurencyjną spółką, choć jako samorządowiec nie mógł tego robić, a potem skłamał w tej sprawie przed sądem.

Uwagę zwracał też jednak naszpikowany przekleństwami i wulgaryzmami język Daniela Obajtka, którego bronili przychylni mu politycy twierdząc, że prezes Orlenu cierpi na syndrom Tourette'a.

"Tyle konferencji z Obajtkiem i ani śladu... brudnej pały"

Nawet dziennikarze TVP wspominali w "Wiadomościach" o taśmach Daniela Obajtka, jednak nie ich treść była głównym wątkiem materiału. Jak podaje "Wyborcza", w wydaniu skupiono się głównie na tym, że prezes PKN Orlen przeklina, ponieważ cierpi na zespół Tourette'a, którego jednym z objawów jest koprolalia - wypowiadanie wulgaryzmów. Redakcja wyliczyła, że w dwugodzinnym nagraniu Daniel Obajtek wypowiada w sumie 386 wulgaryzmów.

"Tyle konferencji z Danielem Obajtkiem i ani śladu... brudnej pały" - pisze z kolei Radosław Leniarski z "GW" zdumiony rzekomą koprolalią Obajtka, bo ani razu nie słyszał, by występującemu publicznie Obajtkowi, wypsnęło się jakieś przekleństwo. "Jego wiąchy nie są żadnym syndromem Tourette'a, tylko brakiem kultury" - pisze.

Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a: Korpolalia to najrzadszy tik i nie jedyny objaw

Doniesienia medialne oraz komentarze, które dotyczą osób dotkniętych zespołem Tourette'a, sprowokowało stowarzyszenie osób cierpiących na ten syndrom, do wydania oficjalnego oświadczenia. W komunikacie napisano, że PSST czuje się w obowiązku "naprostować" kilka kwestii związanych z objawami choroby.

Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a pisze, że zespół Tourette'a, jest to schorzenie neurologiczne, które charakteryzuje się występowaniem przewlekłych tików ruchowych i głosowych, a same objawy zmieniają się w różnych okresach życia i mogą przybierać różne formy. Wspomniana wyżej koprolalia, przymus wypowiadania wulgaryzmów, jest natomiast jednym z najrzadziej występujących tików i zazwyczaj nie jest jedynym objawem choroby.

Osoba z zespołem Tourette'a może przeklinać intencjonalnie, jak każdy. I nie jest to objaw choroby

Koprolalia dotyka 5-10 proc. osób chorych na zespół Tourette'a, a wypowiadane słowa nie mają charakteru intencjonalnego - są one wyrwane z kontekstu, wtrącone i nic nie wnoszące do prowadzonej rozmowy. Wypowiadane przez chorego słowa czy bardziej złożone frazy, nie odzwierciedlają jego myśli czy przekonań.

"Osoby cierpiące na zaburzenia tikowe, tak jak pozostała część społeczeństwa, mogą przeklinać także intencjonalnie. Nie można każdego przekleństwa tłumaczyć tikami. Przekleństwa wypowiadane przez osoby niedotknięte koprolalią są objawem braku kultury osobistej, a nie zespołu Tourette'a. Koprolalia, choć niezwykle rzadka, jest niestety również najbardziej 'popularnym' objawem zespołu Tourette'a, często wykorzystywanym medialnie" - czytamy w oświadczeniu.

PSST: Osoby cierpiące na zespół Tourette nie są wulgarne

Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a nie zgadza się na wykorzystywanie i manipulowaniem wizerunkiem osób cierpiących na zespół Tourette'a. Zauważa też, że ostatnie wydarzenia medialne uderzają w osoby chore i ich rodziny, a "specjaliści" wypowiadający się w mediach na ten temat "przekazują kłamstwa, które później odbijają się w społeczeństwie, przyczyniając się do powielenia krzywdzących stereotypów", z którymi stowarzyszenie walczy od lat. Stowarzyszenie sprzeciwiło się przedstawianiu osób cierpiących na ZT jako wulgarnych czy niekulturalnych, ale też ukazywaniu zwykłych przekleństw jako objawów choroby.

Daniel ObajtekTaśmy Daniela Obajtka. Tłumaczymy w punktach, o co chodzi w sprawie