Hajnówka. Narodowcy szykują rajd ku czci Żołnierzy Wyklętych. MSZ Białorusi: Gloryfikowanie zbrodniarzy

W niedzielę z Hajnówki na Podlasiu ma wyruszyć samochodowy rajd narodowców organizowany z okazji Narodwego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. "W międzyczasie przewidujemy składanie kwiatów przy miejscach pamięci" - zapowiada organizacja Narodowa Hajnówka. Jak informowała "Gazeta Wyborcza", organizacja marszu w mieście do 1 marca była niemożliwa, bo terminy zostały zajęte przez organizatorów wydarzeń upamiętniających ofiary oddziału "Burego".

"Jak każdego roku, także i w tym chcemy uczcić pamięć Niezłomnych, w związku z tym w imieniu mieszkańców Hajnówki serdecznie zapraszamy na obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Biorąc pod uwagę obecnie panującą sytuację, bezpieczeństwo mieszkańców, a także nie chcąc brać udziału w medialnej i politycznej szopce, która towarzyszy nam już od kilku tygodni, tegoroczna forma wydarzenia będzie inna" - czytamy w wydarzeniu na Facebooku utworzonym przez Narodową Hajnówkę.

Narodowcy organizują "krótki rajd samochodowy" z Hajnówki do Narewki. "W międzyczasie przewidujemy składanie kwiatów przy miejscach pamięci. Przejazd odbędzie się jednym pasem ruchu drogowego zgodnie z zachowaniem przepisów Kodeksu Drogowego oraz stosując się do obecnych obostrzeń epidemicznych" - czytamy.

ONR można nazywać organizacją faszystowską. Sąd Najwyższy odrzucił kasacjęONR można nazywać organizacją faszystowską. "Sam na siebie ukręcił ten bicz"

Jak informowała wcześniej "Gazeta Wyborcza", działaczki Obywateli RP zablokowały wszystkie możliwe terminy i miejsca, które pozwoliłyby na organizację marszu narodowców w Hajnówce jako wydarzenia cyklicznego. Łącznie zostało zgłoszonych ok. 20 zgromadzeń. Narodowa Hajnówka w odpowiedzi zapowiadała, że dojdzie do "spontanicznego zgromadzenia".

W sobotę w Hajnówce upamiętniono 79 ofiar zamordowanych w 1946 r. przez żołnierzy Romualda Rajsa ps. Bury. Jak relacjonowała "GW", przy pomniku Ofiar Wojen i Represji wyczytywano nazwiska zamordowanych, a tabliczki z ich imionami i wiekiem były wznoszone ku górze.

Zobacz wideo Luty 2020 r. "W życiu bym nie pomyślała, że w Hajnówce będą organizowane marsze ku czci Burego"

Białoruś: Dochodzi do gloryfikowania zbrodniarzy wojennych

W sobotę przed południem Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi "potępiło zamiar organizacji akcji upamiętniających tzw. Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce". Strona białoruska podkreśla, że tego typu wydarzenia są "obrazą pamięci ofiar" i "pobłażliwością wobec gloryfikacji nazizmu".

Zaznaczono, że na sumieniu Rajsa i jego ludzi "są setki zabitych i okaleczonych cywilów, winni jedynie bycia Białorusinami". "Spalono kilka wsi wraz z mieszkańcami. Popełniane wówczas zbrodnie szokują okrucieństwem" - dodano.

MSZ Białorusi przekazał swoje stanowisko ambasadzie RP w Mińsku. "W stosunkach z Warszawą uwzględnimy jej podejście do absolutnie niedopuszczalnej praktyki gloryfikowania zbrodniarzy wojennych" - czytamy w komunikacie. Polskim władzom wytknięto "milczenie" w kwestii marszów narodowców i stwierdzono, że na tym tle "szczególnie karykaturalne wyglądają próby Polski odwołujące się do przestrzegania praw człowieka na Białorusi i lobbowanie za sankcjami".

"Warszawa jest tak zajęta próbami oczerniania sąsiedniej Białorusi, że brakuje jej czasu, aby zająć się licznymi problemami z prawami człowieka i sądownictwem w kraju" - dodał białoruski MSZ.

Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce

Od 2016 r. co roku  środowiska narodowe organizują w Hajnówce na Podlasiu marsze ku czci Romualda Rajsa "Burego", żołnierza antykomunistycznego podziemia.

Na początku 1946 r. ludzie "Burego" dokonali zbrodniczego rajdu na terenie powiatu Bielsk Podlaski. Zabili 30 furmanów w Puchałach Starych i spalili wsie Zaleszany, Szpaki, Zanie i Końcowizna. Łącznie z rąk oddziału zginęło 79 osób, sami cywile, w tym kobiety i dzieci.

Rozmawialiśmy z mieszkańcami Zaleszan, którzy pamiętają zbrodnie Rozmawialiśmy z mieszkańcami Zaleszan, którzy pamiętają zbrodnie "Burego"

Bury w 1948 r. został aresztowany, rok później osądzony i stracony w Białymstoku. We wrześniu 1995 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił wyrok. W uzasadnieniu stwierdzono, że Rajs walczył w stanie wyższej konieczności. W 2005 r. zakończyło się śledztwo IPN, 14 lat później Instytut podważył efekty własnych badań, odrzucając religijne bądź narodowościowe podłoże zbrodni "Burego" i jego ludzi.

Wraz z marszami narodowców organizowane są kontrmanifestacje, upamiętniające ofiary mordów.