Szczepienia nauczycieli zakończyły się interwencją policji. "Jak na Krupówkach, tylko nie ma zabawy!"

W czasie akcji szczepienia nauczycieli w Toruniu trzeba było wezwać policję. W punkcie pojawił się tłum pacjentów, którzy nie chcieli opuścić budynku. "Będzie to skutkowało zmniejszeniem dziennej liczby szczepień" - informuje rzecznik prasowy szpitala.

Jak podaje portal Nowości Dziennik Toruński, szczepienia nauczycieli w Toruniu nie zawsze przebiegają w spokoju. Czytelnicy portalu skarżyli się na tłok i nieprzestrzeganie przez pacjentów zasad reżimu sanitarnego.

W komentarzach pod postem zamieszczonym przez dziennik na Facebooku rozgorzała dyskusja. "Z całym szacunkiem, ale ilość miejsca w lobby i rejestracji nowego budynku szpitala zakaźnego jest doprawdy pokaźna. Przy odrobinie chęci szczepieni nauczyciele spokojnie mogliby zachować zalecany dystans pomiędzy sobą. Nie zauważyłem natomiast żeby szczególnie im na tym zależało. Widziałem to osobiście" - napisał jeden z internautów. "Jak na Krupówkach, tylko nie ma zabawy!" - napisał z kolei jeden z nauczycieli, który przesłał zdjęcie kolejki do portalu torun.naszemiasto.pl.

Szczepionka na COVID-19Nauczyciele skarżą się na powikłania po szczepieniu. Lekarze uspokajają

Zobacz wideo Czy nauczyciele powinni być szczepieni szczepionką firmy AstraZeneca? Minister Dworczyk apeluje o odpowiedzialną komunikację

Tłum podczas szczepień w Toruniu. Szpital zaskoczony reakcją nauczycieli

Portalowi udało się uzyskać od szpitala wyjaśnienia dotyczące sytuacji. Zdaniem rzecznika placówki problemem była zbyt duża liczba osób, która zdecydowała się pojawić przed umówioną godziną.

"Wczoraj (we wtorek) większość z 200 osób, dla których zaplanowano szczepienia, pojawiła się w budynku, gdzie te szczepienia są wykonywane, jeszcze przed ich rozpoczęciem. Personel wielokrotnie prosił, aby część osób opuściła budynek i oczekiwała na szczepienie na zewnątrz, umożliwiając zachowanie dystansu. Jednak oczekujący odmówili opuszczenia budynku. Wezwana przez jednego z oczekujących policja stwierdziła obecność w pomieszczeniu kilkudziesięciu osób i pouczyła je o konieczności zachowania dystansu" - napisał rzecznik dr Janusz Mielcarek, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu.

Według lekarza, w ostatnich miesiącach w toruńskim szpitalu szczepionych zostało 6 tysięcy osób - dziennie nawet ponad 400 - nigdy nie spotkano się jednak z tym, by pacjenci odmawiali współpracy.

Koronawirus. Węgrzy zaczynają szczepienia chińskim preparatem SinopharmuWęgrzy zaczynają szczepienia chińskim preparatem firmy Sinopharm

Tłum nauczycieli oczekujących na szczepienie. Konsekwencją większe ograniczenia

Jak informuje rzecznik szpitala, w związku z wydarzeniami z 23 lutego, szpital zdecydował się zaostrzyć zasady dotyczące przebywania osób w pomieszczeniu. Do budynku wpuszczane będą grupy po 20-30 osób, co poskutkuje zmniejszeniem dziennej liczby szczepień. Poza tym szpital poprosił o pomoc policję, która od teraz będzie pilnować, by na terenie placówki przestrzegano porządku. 

Więcej o: