Pedofilia w Kościele. Nitras: Czuję głęboki niesmak, gdy widzę instytucję, która poucza Polaków

Poseł PO Sławomir Nitras, w rozmowie z "Onet Rano" skomentował sprawę Andrzeja Dymera i powołanie przez PiS siedmiu członków komisji do walki z pedofilią. - Sutanna daje dzisiaj w Polsce bezkarność - mówił.

Sławomir Nitras, poseł PO, mówił w programie "Onet Rano" o pedofilii w polskim Kościele, odniósł się także do sprawy księdza Andrzeja Dymera i zaniedbaniach w tej sprawie.

(zdjęcie ilustracyjne)Śledczy: Ks. Stanisław S. wielokrotnie wykorzystywał seksualnie nieletnich

Nitras: Polacy potrzebują wzorca moralnego

O sprawie księdza Andrzeja Dymera pisaliśmy w Gazeta.pl. Był oskarżony o wykorzystywanie seksualne nieletnich. Pierwsze zarzuty w tej sprawie wpłynęły do szczecińskich biskupów w połowie lat 90., jednak śledztwo wszczęto dopiero po publikacji dziennikarzy "Gazety Wyborczej" w 2008 roku. Po 13 latach przestępstwa się przedawniły, więc sąd nie wydał wyroku. Dymer miał molestować nieletnich od lat 90., kiedy założył Ognisko św. Brata Alberta w Szczecinie

Czuję głęboki niesmak, gdy widzę instytucję, która poucza Polaków. Polacy potrzebują wzorca moralnego. Kościół przez lata to dawał, a dzisiaj tak nie jest

- powiedział Sławomir Nitras w "Onet Rano."

"To nie tylko kwestia Dymera, ale wielu innych'

Poseł podkreślił w "Onet Rano", że uważa się za katolika, tak został wychowany i te wartości nie są dla niego obojętne, nie czuje jednak związku emocjonalnego i nie widzi autorytetu w dzisiejszej hierarchii kościelnej.

Na czele Kościoła katolickiego w woj. zachodniopomorskim, czy w mojej diecezji szczecińskiej, stoi abp Dzięga, któremu stawia się bardzo poważne zarzuty ukrywania latami pedofilii w Kościele. To nie tylko kwestia ks. Dymera, ale wielu innych. Nie mam poczucia, żeby ten człowiek był jakimkolwiek autorytetem. Wręcz przeciwnie. Jemu stawia się bardzo poważne zarzuty, za które powinien odpowiedzieć przed sądem

- mówił.

"Rząd powołuje 'ministrów', a oni nie nie rozwiązują spraw"

Nitras skomentował również decyzje rządu PiS o powołaniu siedmiu członków komisji do spraw walki z pedofilią, którzy jego zdaniem nie wywiązują się z powierzonych im obowiązków. Posłowie opozycji nazywają ich "ministrami" od momentu, gdy Andrzej Duda zgodził się na podwyżkę ich zarobków do wysokości pensji przyznawanych sekretarzom stanu. Szef komisji wystąpił o nią, gdy tylko ta zaczęła swoją działalność. 

Nie zgadzam się na to, że rząd PiS powołał siedmiu 'ministrów' ds. walki z pedofilią, którzy w ciągu roku nie rozwiązali żadnej sprawy, poza załatwieniem sobie nowych samochodów. Siedmiu 'ministrów' walczy z pedofilią, a pedofile w Polsce są bezkarni. Jeśli jeszcze reprezentują instytucję Kościoła katolickiego, to są absolutnie bezkarni. Sutanna daje dzisiaj w Polsce bezkarność

- powiedział na koniec w rozmowie z Tomaszem Sekielskim.

Jak ustaliła "Wyborcza", pensja jednego członka komisji wynosi 12,6 tys. złotych plus dodatki miesięcznie. Do tego dochodzą mieszkania służbowe, które przysługują osobom spoza Warszawy oraz służbowe samochody. 

Sprawa ks. Dymera. 'Nasz Dziennik' broni duchownegoSprawa ks. Andrzeja Dymera. "Nasz Dziennik" broni duchownego

Zobacz wideo Biskup Milewski przeprasza za milczenie polskich biskupów w sprawach związanych z pedofilią
Więcej o: