Tomasz Greniuch dalej będzie pracował w IPN. Jako historyk. Powołano nową tymczasową szefową

Tomasz Greniuch był p.o. dyrektora IPN we Wrocławiu zaledwie 13 dni. Zrezygnował z funkcji po tym, jak ujawniono jego powiązania z ONR. W środę powołano nową szefową pełniącą obowiązki dyrektora - Martę Glubiak.

Po licznych kontrowersjach powstałych wokół Tomasza Greniucha ten po zaledwie 13 dniach urzędowania zrezygnował z funkcji p.o. dyrektora Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu. Chodziło o jego powiązania z Obozem Narodowo-Radykalnym oraz hajlowanie na demonstracjach. Za swoje zachowanie Greniuch przeprosił w oficjalnym komunikacie IPN, ale nie uchroniło go to przed odejściem ze stanowiska. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", Tomasz Greniuch nie jest już szefem, ale pracuje we wrocławskim IPN jako historyk.

Zobacz wideo Janusz Zemke o relacjach Polska-Izrael: To przykład do jakich zderzeń prowadzą nacjonalizmy

Tomasz GreniuchGreniuch szefem oddziału IPN był kilkanaście dni. Ale powołał zastępczynię

Nowa szefowa IPN we Wrocławiu

Przez dwa dni po odejściu Tomasza Greniucha, jego fotel zajmowała nowa wicedyrektorka powołana przez dawnego szefa, która wcześniej "obsługiwała biuro niewielkiej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w delegaturze w Opolu". Jednak w środę powołano nową tymczasową p.o. dyrektora Martę Glubiak, która wcześniej była naczelniczką Oddziałowego Biura Administracyjno-Gospodarczego we Wrocławiu.

Odwołanie Tomasza Greniucha

Do odwołania Tomasza Greniucha z funkcji p.o. dyrektora we wtorek odniosło się Kolegium IPN, które doradza prezesowi Instytutu. W swoim oświadczeniu Kolegium podkreśla, że przyjęło tę rezygnację "z zadowoleniem". "Jednocześnie wyraża ubolewanie, że rozwiązanie to nastąpiło tak późno" - czytamy w komunikacie. Członkowie Kolegium ubolewają również nad tym, że nie zostali poproszeni o opinię pod nominacji Tomasza Greniucha na tę funkcję. W przyszłości zaleca, aby takie kandydatury były konsultowane z Kolegium w celu uniknięcia podobnych sytuacji.

Jarosław Kaczyński. Zdjęcie ilustracyjnePoseł PSL: Dymisja Kowalskiego to ostrzeżenie dla Ziobry i Gowina