Zawiadomienie ws. aborcji przed opublikowaniem wyroku TK. Prokuratura nadal analizuje

Prokuratura Krajowa ponad dwa tygodnie temu oceniła, że nie można wszczynać śledztw ws. przeprowadzenia aborcji po wydaniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny, ale przed jego opublikowaniem. Jednak w gdańskiej prokuraturze wciąż trwa sprawdzanie, czy takie postępowanie zacząć, a w Warszawie zrezygnowano z tego dopiero w tym tygodniu.
Zobacz wideo Okła-Drewnowicz: Większość naszego elektoratu jest za liberalizacją prawa aborcyjnego

Zgłoszenia o możliwości popełnienia przestępstwa wysyłała do prokuratorów Fundacji Pro - Prawo do Życia. Chodziło o art. 152 Kodeksu karnego, który mówi o karze dla osób, które pomagają, "z naruszeniem przepisów ustawy", kobiecie przeprowadzić aborcję. Miało to dotyczyć zabiegów wykonany po wydaniu wyroku przez Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej 22 października, ale jeszcze przed jego opublikowaniem. 

Działania na postawie tego zawiadomienia podjęli m.in. śledczy w Białymstoku. Z reakcji na to Prokuratura Krajowa stwierdziła, że prokuratura w Białymstoku "błędnie rozpoczęła czynności, uznając że w związku z zawiadomieniem zachodzi potrzeba sprawdzenia zdarzeń w nim opisanych". PK podkreśliła, że "wyrok Trybunału Konstytucyjnego obowiązuje od jego publikacji, a nie od jego wydania". Ten komunikat wydano 9 lutego i powinien on obowiązywać wszystkie prokuratury. 

Jednak jak opisuje "Dziennik Gazeta Prawna" jeszcze długo po tym niektóre prokuratury dalej zajmują się sprawą. Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Oliwa zarejestrowała sprawę 1 lutego i nadal nie podjęła decyzji o odmowie wszczęcia postępowania. Według cytowanej przez DGP prok. Grażyny Wawryniuk "zawiadomienie nadal czeka na ocenę, czy są podstawy do podejmowania czynności".

Z kolei jeszcze 22 lutego, długo po komunikacie PK, Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała dziennik, że "analizowane jest" zawiadomienie. Dopiero po tym prokuratura zdecydowała o odmowie wszczęcia postępowania.