Lublin. Chcą nazwać rondo, ale tylko 60 proc. należy do miasta. Zgodzić się muszą Niemce

Samorządowcy z Lublina chcą nazwać rondo, jednak do miasta należy tylko 60 proc. obiektu. Reszta położona jest na terenie sąsiedniej gminy Niemce, więc jeśli władze chcą nazwać całe rondo, muszą się porozumieć. Do tej pory się nie udało. - To już będzie trzecie podejście - mówi zastępca wójta gminy Niemce.

Jak podaje "Dziennik Wschodni", władze Lublina chcą nazwać rondo przy ul. Choiny. Ma ono nosić nazwę "rondo Jaworzniacy", aby w ten sposób upamiętnić młodocianych więźniów, którzy w latach 50. zsyłani byli do więzienia w Jaworznie. - W tym czasie przeszło przez nie ponad 10 tys. młodocianych więźniów, działaczy ruchu niepodległościowego, w większości skazanych za przestępstwa polityczne - powiedziała w rozmowie z TVN24 Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego magistratu. Jak dodała, wszyscy ci młodzi ludzie przeciwstawiający się powstającemu PRL w latach powojennych byli skazywani na karę więzienia, a nawet karę śmierci.

Rondo na terenie dwóch gmin

Problem w tym, że lubelski samorząd sam nazwać całego ronda nie może, ponieważ w granicach miasta znajduje się tylko 60 proc. obiektu. Reszta położona jest w sąsiedniej gminie Niemce i oni też muszą podjąć uchwałę o nazwie ronda. Aby nadać jedną nazwę, obie gminy muszą się porozumieć. Próbowano to robić już dwa razy.

Henryk Smolarz, zastępca wójta gminy Niemce, powiedział, że za pierwszym razem rondo miało nosić imię jednej z postaci historycznych, jednak Instytut Pamięci Narodowej wniósł uwagi i punkt został zdjęty z obrad. - Później zaproponowaliśmy nazwę "rondo Dysa" lub "rondo Do Dysa", dzięki czemu upamiętnilibyśmy fakt, że przed laty istniała tu wieś Dys. Nie zgodził się jednak lubelski magistrat, bo w mieście jest już ulica nosząca nazwę Do Dysa. Uznaliśmy, że skoro do Lublina należy 60 proc., to nie będziemy się upierać - poinformował w TVN24 samorządowiec.

Sprawa będzie rozpatrywana we wtorek w gminie Niemce, a w czwartek w Lublinie. - Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, że my uchwałę podejmiemy, a lubelska rada miasta tego nie zrobi. Jesteśmy jednak dobrej myśli - powiedział Smolarz.

Zobacz wideo Lublin. Monitoring zarejestrował kieszonkowca, który okradał śpiącego na ławce mężczyznę