Szczyrk. Tłumy turystów na stokach narciarskich. Korki i brak miejsc do parkowania

Nie tylko Zakopane przeżywa oblężenie turystów. W Szczyrku stoki narciarskie przepełnione są turystami, a do miasta prowadzi korek samochodów. Media obiegło zdjęcie, na którym widać tłum ściśnięty w kolejce do wyciągu narciarskiego.

Od piątku 12 lutego w ścisłym reżimie sanitarnym mogą ponownie działać hotele oraz stoki narciarskie. Miejsca noclegowe mogą udostępniać gościom tylko połowę dostępnych miejsc. To jednak nie przeszkodziło turystom, którzy wraz z rozpoczęciem weekendu masowo ruszyli do górskich kurortów.

Szczyrk. Tłumy turystów na stokach narciarskich. "To nie zdjęcie z ubiegłego roku"

Lokalny portal "Bielskie Drogi" zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie pokazujące tłumy przed jednym z wyciągów w Szczyrku. "Informacja dla wszystkich osób stojących w korkach do Szczyrku - właśnie kończą się możliwości zaparkowania samochodu zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Na stokach tłumy. To nie zdjęcie z ubiegłego roku. To sytuacja w chwili obecnej pod dolną stacją Szczyrk Mountain Resort" - napisano na Twitterze.

Nieoficjalnie. Powrót do obostrzeń coraz bardziej możliwy. 'Duża obawa o pojawienie się trzeciej fali'Nieoficjalnie: Powrót do obostrzeń coraz bardziej prawdopodobny

Tłum turystów można również zauważyć na kamerach internetowych pokazujących na żywo obraz m.in. z Hali Skrzyczeńskiej i Soliska w Szczyrku. W mieście pojawił się zator na drogach prowadzących do stoków narciarskich. Turyści mieli również problem z dotarciem do samego kurortu. Korek pojazdów, które chciały wjechać do Szczyrku, rozpoczynał się już w Mesznie.

Rzecznik prasowy ośrodka Szczyrk Mountain Resort zapewnił w rozmowie z Onetem, że wszystkie obostrzenia obowiązują i są przestrzegane. Dodał, że narciarze oczekujący w kolejce są oddzieleni siatkami zabezpieczającymi, a skipartol zwraca uwagę turystom na zachowanie dystansu społecznego i zasłanianie ust i nosa.

Zdjęcie pokazujące tłum ludzi w kolejce do wyciągu bardzo szybko obiegło internet. Wiele osób krytykuje turystów, podkreślając, że ich zachowanie może doprowadzić do kolejnej fali pandemii koronawirusa. "Tak wygląda teraz kolejka do wyciągu w Szczyrku. Ktoś jeszcze będzie twierdził, że winnymi 3 fali epidemii w Polsce będzie kilkaset baranów bawiących się na Krupówkach? Pomyślcie, kto za kilka dni będzie kogo oskarżał o nowe zgony. Tak, rząd obywateli" - napisał na Twitterze Marek Migalski, były europoseł.

Niedzielski: Nie chciałbym, aby Krupówki były początkiem trzeciej fali pandemii 

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował we wtorek rano, że minionej doby przybyło 5 178 nowych zakażeń koronawirusem i "odwrócenie tendencji staje się faktem". Niedzielski powołał się również na wykres pokazujący wzrost siedmiodniowej dynamiki zakażeń w Polsce. Dzień wcześniej ostrzegał, że nieprzestrzeganie reżimu sanitarnego i ekscesy, jakie miały miejsce w miniony weekend w Zakopanem mogą doprowadzić do dalszego wzrostu zachorowań.

Mimo obostrzeń tłumy świętowały ostatki na Krupówkach"Miłość, miłość w Zakopanem". Nagrania pokazują skalę imprez na Krupówkach

- To, co obserwowaliśmy przez weekend, te obrazki pochodzące przede wszystkim z Zakopanego, trudno komentować. Każdy, kto widział zdjęcia czy filmiki, chyba łapał się za głowę, przestraszony tym, jakie mogą być konsekwencje. (...) Nie chciałbym, żeby Zakopane stało się naszym San Siro. Nie chciałbym, aby Krupówki były początkiem trzeciej fali pandemii w Polsce - powiedział Niedzielski.

Mł. insp. Sebastian Gleń z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie poinformował, że na Podhale w miniony weekend przyjechało kilkadziesiąt tysięcy osób, a na Krupówkach gromadziło się wieczorami po kilka tysięcy osób. Podał, że wielu turystów nie przestrzegało obostrzeń, dlatego policja musiała interweniować blisko 300 razy wobec nietrzeźwych i agresywnych osób. Funkcjonariusze wystawili 164 mandaty, w tym 121 za brak maseczek ochronnych.

Zobacz wideo Czy czekają nas kolejne obostrzenia? Müller: Decyzje zostaną podjęte na początku przyszłego tygodnia
Więcej o: