Gdańsk. Molestował 26 uczennic, dostał pięć lat więzienia. Prokuratura złożyła apelację

Prokuratura w Gdańsku złożyła apelację, w której domaga się 12 lat więzienia dla nauczyciela języka angielskiego, który został oskarżony o molestowanie seksualne 26 uczennic. W ubiegłym roku lektor został skazany na pięć lat pozbawienia wolności.

Komunikat w tej sprawie pojawił się na stronie Prokuratury Krajowej we wtorek. Instytucja ta pisze o tym, że Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim skierowała już apelację od wyroku Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe z powodu "rażącej niewspółmierności kary orzeczonej wobec sprawcy".

Strajk Kobiet w Krakowie - zdjęcie ilustracyjneCiechanowiec. Dyrektor ostrzega uczniów przed udziałem w Strajku Kobiet

Nauczyciel przez dwa lata molestował 26 uczennic podstawówki. Nie miały ukończonych 15 lat

Oskarżonym w sprawie jest lektor języka angielskiego, który uczył w jednej ze szkół podstawowych w Pruszczu Gdańskim. Według śledczych mężczyzna w latach 2017-2018 dopuścił się czynów o charakterze seksualnym wobec 26 uczennic, które wówczas nie miały ukończonych 15 lat. Wobec niektórych czyny te powtarzane były wielokrotnie. Oskarżony dopuszczał się przestępstw podczas lekcji, wykorzystując zaufanie wynikające z relacji nauczyciel-uczeń.

Mężczyzna miał też naruszyć nietykalność cielesną dziecka, poprzez uderzanie jego głową o ławkę. Dodatkowo funkcjonariusze zabezpieczyli w mieszkaniu lektora pliki z pornografią z udziałem małoletnim.

W październiku mężczyzna został skazany nie tylko za przestępstwa o charakterze seksualnym na szkodę nieletnich, ale też posiadanie i rozpowszechnienie treści pornograficznych z udziałem małoletnich, a także przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej. Sąd wymierzył mu:

  • karę pięciu lat pozbawienia wolności;
  • orzekł środek zabezpieczający w postaci obowiązku poddania się terapii dla sprawców przestępstw związanych z zaburzeniami preferencji seksualnych;
  • wydał dożywotni zakaz wykonywania wszelkich zawodów i prowadzenia wszelkiej działalności związanej z wychowywaniem, opieką i edukacją osób małoletnich;
  • wydał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość krótszą niż 50 metrów przez okres 10 lat.
Zobacz wideo Piekło kobiet. Przemoc seksualna to w Polsce codzienność

Prokuratura złożyła apelację. "Część z pokrzywdzonych wciąż walczy z traumą i pozostają pod opieką specjalistów"

Według prokuratury, zasądzone kary są rażąco niewspółmierne. W apelacji prokuratura wymienia, że popełnione czyny mają wysoki stopień szkodliwości społecznej, a oskarżony działał z pełną premedytacją przez dwa lata i wykorzystywał swoją pozycję nauczyciela.

"W toku postępowania oskarżony nie wyraził skruchy ani żalu z powodu czynów, jakich dopuścił się wobec pokrzywdzonych, a które mogą mieć wpływ na ich przyszłe życie. Jak podkreślono, część z pokrzywdzonych wciąż walczy z traumą i pozostają pod opieką specjalistów" - brzmi dalsza część komunikatu. Prokuratura domaga się kary łącznej 12 lat pozbawienia wolności.

Kiedy pozostali uczniowie wrócą do szkół? (zdjęcie ilustracyjne)Kiedy dzieci z klas 4-8 wrócą do szkoły? "Trzeba dobrze zbadać środowisko"

Więcej o: