Ks. Dymer nie jest już szefem Instytutu Medycznego w Szczecinie. Odwołany po rozmowie arcybiskupa z ofiarą

W czwartek abp Andrzej Dzięga odwołał ks. Andrzeja Dymera z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego im. Jana Pawła II w Szczecinie - dowiedział się magazyn "Więź". Informację tę potwierdził rzecznik archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej ks. Sławomir Zyga.

Jak podaje "Więź", powołując się na wiarygodne źródła, abp Andrzej Dzięga podjął tę decyzję w środę podczas spotkania z mężczyzną, który przed laty był wykorzystywany seksualnie przez ks. Andrzeja Dymera. Magazyn podkreśla, że dla abp. Dzięgi to pierwsze od 12 lat osobiste spotkanie z ofiarą duchownego, któremu "powierzył poważne zadania w imieniu archidiecezji".

"Zapewnił mnie, że nazajutrz odwoła ks. Dymera"

- Stanowczo przedstawiłem arcybiskupowi dwa oczekiwania: że ks. Dymer nie powinien pełnić żadnych funkcji w imieniu archidiecezji oraz że powinien zostać wydalony z kapłaństwa. Arcybiskup stwierdził, że druga kwestia zależna jest od ostatecznego wyroku w procesie kanonicznym, natomiast kilkakrotnie zapewnił mnie, że nazajutrz odwoła ks. Dymera z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego. Dobrze, że dotrzymał danego słowa - powiedział rozmówca metropolity. Jak dodał, zapytał arcybiskupa, dlaczego powierzył duchownemu pełnienie jakichkolwiek funkcji w imieniu archidiecezji, "skoro tak dobrze publicznie znane były zarzuty pod jego adresem, potwierdzone wyrokiem pierwszej instancji procesu kanonicznego". Nie otrzymał jednak odpowiedzi.

Władze archidiecezji wiedziały już w 1995 roku, że ks. Dymer wykorzystuje seksualnie małoletnich chłopców - podkreśla "Więź". Jednak dopiero dziewięć lat później rozpoczął się karny proces kanoniczny. W 2008 roku wina duchownego została uznana przez kościelny trybunał. Toczy się również kościelne dochodzenie ws. możliwych zaniedbań samego arcybiskupa.

Zobacz wideo "Ten cały przeklęty dwór watykański trzeba rozsadzić"
Więcej o: