Pomorskie. Tragiczny wypadek na A1. Kierowcy zbierali z jezdni resztki opon, kiedy nadjechało trzecie auto

W czwartek wieczorem w województwie pomorskim, między węzłami Kopytkowo i Warlubie, doszło do tragicznego wypadku na autostradzie A1. W pobliżu miejscowości Frąca samochód dostawczy zderzył się z ciężarówką, jedna osoba nie żyje.

W czwartkowy wieczór na autostradzie A1 koło miejscowości Frąca w województwie pomorskim doszło do tragicznego wypadku samochodowego. Kierowca ciężarówki zjechał na boczny pas po tym, jak wystrzeliła mu opona. Na jezdni leżały resztki pękniętej opony i połamany błotnik. Mężczyzna, który jechał za ciężarówką i widział, co się stało, zatrzymał swój samochód ciężarowy, żeby pomóc kierowcy w zbieraniu niebezpiecznych elementów z jezdni.

Kiedy kierowcy uporali się z uprzątnięciem drogi, mężczyzna, który pomagał koledze po fachu, wrócił do swojego auta. Wtedy w tył jego samochodu uderzyło dostawcze iveco. Kierowca tego trzeciego pojazdu zginął. Jak poinformował w rozmowie z TVN24 asp. sztab. Marcin Kunka z Komendy Powiatowej Policji w Starogardzie Gdańskim, ofiara to 35-letni mieszkaniec Gdyni.  

Zobacz wideo Dziecko wypadające z auta, utknięcie na torach, jazda pod prąd, czyli dziwne sytuacje na drogach z 2020 roku

Poszukiwania zaginionego podoficeraGdynia. Odnaleziono ciało podoficera Marynarki Wojennej z ORP Orkan

Tragiczny wypadek na autostradzie A1

Przez cztery godziny jeden pas w kierunku Gdańska był zablokowany. Po północy służby zakończyły prace na miejscu wypadku. Początkowo media donosiły o zderzeniu trzech ciężarówek, co mogło wynikać z tego, że to właśnie takie auta stały na poboczu. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.

Pogoda. Tatry spowite mrozem. Temperatura odczuwalna nawet do -63 stopniTatry w uścisku mrozu. Temperatura odczuwalna to nawet -63 stopnie