Płock. Zator na Wiśle. W weekend rozpocznie się akcja lodołamania

Zagrożenie powodziami spowodowane zatorem na Wiśle w okolicy Płocka powinno zostać opanowane w weekend, wtedy do akcji zostaną włączone lodołamacze. Obecnie poziom wód przewyższa stan alarmowy, a w mieście obowiązuje od poniedziałku alarm przeciwpowodziowy.

Zator na Wiśle w okolicy Płocka spowodował podniesienie się poziomu wód ponad stan alarmowy. Mieszkańcy w obawie przed powodziami apelowali o użycie lodołamaczy. Akcje z ich użyciem Wody Polskie planują przeprowadzić w najbliższy weekend.

Mieszkańcy Płocka już od kilku dni apelują o lodołamacze

We wtorek pisaliśmy w Gazeta.pl  o tym, że wszystkie wodowskazy w Płocku pokazały przekroczenie stanów alarmów, co spowodował zator na Wiśle. Lokalne władze już wtedy apelowały do Wód Polskich o uruchomienie lodołamaczy. 

Kiedy skończą się mrozy? Jeszcze nie dziś. IMGW wydał ostrzeżenia (zdjęcie ilustracyjne)Kiedy skończą się mrozy? Jeszcze poczekamy. IMGW wydał ostrzeżenia

Poziom wody w Wiśle wciąż przekracza stany alarmowe. Przedstawiciele Wód Polskich są w trakcie przygotowań do akcji lodołamania na Wiśle. W okolicy Płocka utworzył się zator, w związku z tym w weekend, jeśli pogoda pozwoli, lodołamacze wyruszą z Włocławka i dotrą do Płocka - wynika z informacji tvn24.pl.

Wody Polskie przygotowują się do akcji lodołamania na weekend, gdyż prognozowana na te dni temperatura ma wynosić mniej więcej od zera do minus 1 st. C. Gdyby prognozy te potwierdziły się, to lodołamacze mają ruszyć rzeką z Włocławka w kierunku Płocka

- tvn24.pl cytuje kierownika biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim Piotr Jakubowski

IMGW wydało alerty hydrologiczne w związku z piętrzącym się lodem na rzekachAlerty hydrologiczne. IMGW: Poziom rzek podnosi się przez piętrzący się lód

Poziom wód powyżej stanów alarmowych

Kierownik biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim poinformował, że obecnie najgorsza sytuacja jest w gminie Słupno, tam wezbrała się rzeka Słupianka i woda zbliża się do osiedla domków jednorodzinnych. Służby prowadzą już odpowiednie działania zabezpieczające na miejscu.

W Kępie Polskiej sytuacja na razie jest stabilna, poziom wody opadł, ale w czwartek popołudniu wynosił 439 cm – o 11 cm poniżej stanu ostrzegawczego, przy stanie alarmowym 500 cm. 

Według danych pochodzących z płockiego Urzędu Miasta poziom Wisły był niebezpiecznie wysoki szczególnie w wodowskazach:

  • Borowiczki - 448 cm (stan alarmowy 345 cm)
  • Grabówka - 387 cm (stan alarmowy 340 cm)
  • brama przeciwpowodziowa w porcie Radziwie, w lewobrzeżnej części miasta - 420 cm (stan alarmowy 237 cm)
  • na nabrzeżu PKN Orlen - 826 cm (stan alarmowy 700 cm)

Służby pracują, a Wody Polskie przygotowują się do akcji

Jak podaje tvn24.pl w rejonie Płocka działa 16 zastępów PSP i kompania "Mazowsze",  80 żołnierzy z 65 blp WOT z Pomiechówka, 41 policjantów, 24 strażników miejskich oraz pracownicy i pojazdy ZUM Muniserwis".

Urząd Miasta w Płocku przekazał komunikat:

Apelujemy do osób postronnych o niezbliżanie się bezpośrednio do Wisły, zwłaszcza w rejonie ul. Gmury i Gościniec.

W mieście obowiązuje od poniedziałku alarm przeciwpowodziowy. Mieszkańcy mają nadzieję, że pogoda pozwoli rozpocząć akcję z lodołamaczami zaplanowaną na weekend.

Zobacz wideo Dziennikarz w Płocku pyta Trzaskowskiego o nieoczyszczone ścieki wpadające do Wisły
Więcej o: