Zapytaliśmy Departament Stanu USA o podatek medialny. Odpowiedź przyszła w 18 minut

"Stany Zjednoczone są zdecydowane wspierać pluralizm wypowiedzi i opinii w niezależnych mediach" - napisało biuro prasowe Departamentu Stanu USA w odpowiedzi na pytania dotyczące proponowanego podatku dla mediów w Polsce. Wcześniej amerykańska administracja wyraziła zaniepokojenie sytuacją na Węgrzech.
Zobacz wideo Prof. Godzic: Będziemy mieć Budapeszt nad Wisłą

Radia, telewizje, gazety i portale ponad 40 wydawców - w tym Gazeta.pl - wzięły udział w 24-godzinnym proteście przeciwko nowemu podatkowi, który proponuje rząd PiS. Protestując media argumentują, że podatek to nieuczciwa opłata, która nieproporcjonalnie uderzy w prywatne, niezależne media. Eksperci ostrzegają, że to droga do podporządkowania mediów władzy - dokładnie tak, jak stało się to na Węgrzech.

Głos w sprawie zabrała m.in. Vera Jourova, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej. - Wszyscy widzieliśmy czarne ekrany. Czarne ekrany są wymowne i krzyczące - stwierdziła. Jak powiedziała, ten protest może stać się "smutną rzeczywistością". Podkreśliła potrzebę ochrony i wsparcia niezależnych mediów. 

Zapytaliśmy o stanowisko wobec propozycji PiS Departament Stanu USA - podatek dotknąłby m.in. amerykańskie firmy działające na naszym rynku. Nie tylko Google i Facebooka (one - wg wyliczeń - zapłacą mniej od innych), ale też Discovery, która jest właścicielem TVN. 

W odpowiedzi (która przyszła po 18 minutach, co jest ogromnym kontrastem wobec polskich urzędów i ministerstw, które na pytania niezależnych mediów odpowiadają tygodniami - albo wcale) biuro prasowe Departamentu Stanu nie zawarło stanowiska w sprawie podatku, ale poinformowało, że administracja Joe Bidena obserwuje sytuację i wspiera pluralizm mediów. 

Poniżej cała odpowiedź biura prasowego Departamentu Stanu. 

Polska jest cenionym sojusznikiem w NATO, z którym regularnie rozmawiamy o wielu kwestiach. Widzieliśmy doniesienia o wprowadzeniu nowego podatku od reklamy w mediach i obawach wielu niezależnych mediów, że podatek ten ograniczy ich możliwość wypowiedzi w Polsce. Stany Zjednoczone są zdecydowane wspierać pluralizm wypowiedzi i opinii w niezależnych mediach, które naszym zdaniem mają zasadnicze znaczenie dla dobrze funkcjonującej demokracji.

USA zaniepokojone ws. mediów na Węgrzech 

W środę rzecznik Departamentu Stanu zabrał głos ws. sytuacji mediów na Węgrzech. Decyzją sądu w Budapeszcie w tym tygodniu koncesję na nadawanie straci rozgłośnia Klubrádió, która jest uważana za ostatnią, dużą niezależną stację radiową w kraju. 

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni spadkiem pluralizmu mediów na Węgrzech. Utrata koncesji jednej z najpopularniejszych stacji radiowych w kraju, Klubrádió, grozi utratą kolejnego niezależnego głosu z węgierskich fal radiowych. Stany Zjednoczone podzielają obawy międzynarodowych zwolenników wolności prasy i wielu Węgrów co do spadku pluralizmu mediów na Węgrzech" - oświadczył Ned Price.

Price podkreślił, że Stany Zjednoczone "uważają, że różnorodność niezależnych głosów i opinii jest niezbędna dla demokracji" wzywają rząd Węgier do "promowania otwartego środowiska medialnego". 

Zobacz wideo Media bez wyboru. Gazeta.pl wzięła udział w proteście wydawców